Czeskie media: Polska staje się nową Chorwacją

Polska staje się dla Czechów nową Chorwacją - pisze portal czeskiej edycji magazynu "Forbes". Jak czytamy w artykule, coraz więcej Czechów decyduje się na wakacje w Polsce, a jednym z głównych kierunków ich podróży są nadbałtyckie plaże.
Polska plaża (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Łukasz Wądołowski / Agencja Wyborcza.pl

"Forbes" pisze o Polsce jako nieoczywistym celu podróży, którego popularność wśród Czechów stale rośnie. Potwierdzają to dane udostępnione przez największe biura podróży. Rok do roku sprzedaż pobytów w Polsce wzrosła - w zależności od pośrednika - od 50 do ponad 150 procent. "Po raz pierwszy widzimy, że Polska jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych. W ujęciu  rok do roku sprzedaż pobytów w Polsce wzrosła o pięćdziesiąt procent - mówi dyrektor portalu Slevomat, Ladislav Veselý. I dodaje, że zainteresowanie Polską będzie jeszcze większe.

Jednym z powodów są możliwości spędzenia wolnego czasu. "Polska oferuje piękne zabytki sakralne, miejskie starówki, dziewiczą przyrodę, morze, góry, jeziora" - wylicza cytowana w artykule rzeczniczka biura podróży Invia. 

Zobacz wideo Na jakim poziomie powinny utrzymać się stopy procentowe?

Według przedstawicieli branży najwięcej czeskich turystów wybiera urlop nad Bałtykiem. Popularne są też: Kraków, Dolny Śląsk i polskie Tatry. "Forbes" zauważa, że zainteresowanie Polską wśród Czechów wzrosło podczas pandemii, gdy obostrzenia sanitarne w naszym kraju należały do najmniej restrykcyjnych. Obecnie to wysoka inflacja sprawia, że wyjazd do Polski staje się alternatywą dla urlopu nad Adriatykiem.

Boom w turystyce 

Także w Polsce sprzedaż w branży turystycznej odbiła po okresie pandemii i zalicza spore wzrosty. Przykładowo firma Rainbow Tours sprzedała w maju 2023 roku 270 tys. letnich wyjazdów. To aż 40 proc. więcej niż rok temu, a nawet 20 proc. więcej niż w 2019 roku, czyli przed pandemią - zauważa ekonomista Ignacy Morawski w "Pulsie Biznesu". "Jedno z największych biur podróży sprzedaje letnie wakacje jak Lubaszka (piekarnia w stolicy - red.) chleb w sobotę rano" - dodał na Twitterze. 

Faktem jest też jednak, że boom w sektorze turystycznym to globalny trend. "W badaniach koniunktury PMI, prowadzonych przez firmę S&P Global, sektor turystyki i rekreacji znajduje się na pierwszym miejscu - na 21 analizowanych sektorów - pod względem deklarowanej wielkości sprzedaży (w ujęciu cyklicznym, czyli rejestrowanej dynamiki)" - informuje "PB". Takie wyniki to efekt dwóch zjawisk. Po pierwsze, pandemii i związanych z nią obostrzeń, w związku z którymi konsumenci mogli zaoszczędzić pieniądze. Te pieniądze wydają jednak inaczej. Zamiast na towary, których kupowali więcej w ostatnich latach, teraz wolą przeznaczyć je na usługi. - Nie wiadomo jednak czy to stały trend, czy też przejściowe wahnięcie związane z okresowym odejściem od zakupów towarów, zauważa Morawski. 

Więcej o: