Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała na swoim Twitterze, że "Przewodniczący KRRiT Maciej Świrski podjął decyzję o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie audycji 'Szkło kontaktowe', wyemitowanej w programie TVN24 15 maja 2023 r. o godz. 22:00". Nie podano co prawda powodu wszczęcia takiego postępowania, ale wydaje się pewnym, że chodzi o transfobiczny komentarz Krzysztofa Daukszewicza. W rzeczonym programie nawiązując do szyderstw Jarosława Kaczyńskiego z osób transpłciowych, "zażartował", pytając "jakiej dziś jest płci" Piotr Jacoń, który właśnie pojawił się na ekranie, by zapowiedzieć wiadomości. Dziennikarz, ojciec transpłciowej córki, jest znany z zaangażowanie w walkę o prawa osób transpłciowych.
Zaraz po emisji programu 17 maja KRRiT wystąpiła do nadawcy o materiał i odniesienie się do zarzutów o poniżanie, dyskryminowanie i wyśmiewanie osób transseksualnych i ich bliskich oraz wulgaryzmy". Rada miała bowiem otrzymać liczne skargi, sugerując, że takie treści pojawiły się w programie. Stacja w oświadczeniu przeprosiła "wszystkich widzów, a w szczególności społeczność LGBT+, za słowa, które padły w programie 'Szkło Kontaktowe'" i podkreśliła, że "redakcja TVN24 całym sercem stoi i będzie stała za prawami dyskryminowanych mniejszości".
W zeszłym tygodniu autor transfobicznego komentarza opublikował wpis na Facebooku, w którym poinformował, że postanowił nie wracać do "Szkła kontaktowego". "Doceniam rękę wyciągniętą do mnie przez TVN, dziękuję Tomkowi Sianeckiemu i moim Kolegom za wsparcie, ale uważam, że po tym, co przeżyłem ja i moja rodzina w ciągu ostatnich tygodni, nic już nie będzie takie samo" - stwierdził. W ramach solidarności z satyrykiem z występów w "Szkle kontaktowym" zrezygnowali także Artur Andrus i Robert Górski. Satyryk we wspominany wpisie podkreślał, że od razu przeprosił Jaconia i wciąż nie może pozbierać się po hejcie, który spotkał jego i jego rodzinę.