- Jak miało być wdrażane 500 plus, to wyobraźcie sobie taki eksperyment, że spełnia się marzenie opozycji o zmianie władzy. Wraca Donald Tusk i Platforma Obywatelska. Czy myślicie, że byłoby 500 plus? No właśnie. Oni 500 razy zmieniali zdanie na temat 500 plus. Huśtawka obywatelska, a nie Platforma Obywatelska. I tak by właśnie wyhuśtali wszystkich ludzi - mówił w sobotę premier Mateusz Morawiecki.
- Zresztą sam Tusk powiedział w 2019 r., jak zapytano go, czy nie żałuje, że nie wprowadził 500 plus: "nie, nie żałuję, że nie wprowadziłem. Nie kandyduję, w związku z tym nie żałuję". Dziś kandyduje i w związku z tym zmienił zdanie - dodał szef rządu.
Morawiecki nawiązywał tym samym do wypowiedzi Donalda Tuska z grudnia 2019 r., która padła w "Dzień dobry TVN". Tusk stwierdził wtedy, że "nie żałuje, że nie wprowadził 500 plus, bo bardzo dokładnie liczył, na co Polskę bezpiecznie stać, a na co Polski nie stać". - Dokonano pewnego politycznego wyboru i nie mówię o samym 500 plus, ten program jest znacznie szerszy. Ostatnie cztery lata to jest dość szczodre rozdawanie pieniędzy. Wiem, że mówię rzeczy niepopularne, ale one są prawdziwe. Od władzy wymaga się odpowiedzialności nie za rok (...), ale za przynajmniej perspektywę 10 lat - komentował. Obecnie lider PO zaznacza, że po ewentualnej wygranej opozycji program nie zostanie zlikwidowany.
- Widzę, że po paru tygodniach troll internetowy wrócił na ekrany, hejter internetowy znowu się objawił, kłamstwo i nienawiść znowu będzie się wylewać. Wiecie państwo, o kim mówię, oczywiście o Donaldzie Tusku, rzecz jasna. To jest ten, który, na dobrą sprawę, jak wrócił z Brukseli do Polski, to wszystkie nieszczęścia za nim wróciły. Premier polskiej biedy, premier polskiego bezrobocia Donald Tusk - kontynuował w sobotę Skępem Mateusz Morawiecki.
- Bezrobocie za jego czasów to prawie 2,4 mln ludzi bez pracy. On rzucił pracę w Polsce dla wielkich pieniędzy za granicą, a zostawił Polakom głodowe emerytury, waloryzacje za 2-3 zł miesięcznie, albo bez 13. i 14. emerytury. Takie były ich czasy, nie dajmy się nabrać, sprawdzajmy rzeczywistość, jak ona wygląda. Uważajmy na hejtera, na tego scammera, kłótnika, który tylko i wyłącznie stara się zasiać nienawiść, to ziarno nienawiści, które podsyca jeszcze, występując na swojej trasie. Trzeba uważać, bo to jest wielkie zagrożenie - przekonywał szef rządu PiS.
Mówiąc o emeryturach, premier nie wspomniał jednocześnie o wysokiej obecnie inflacji (w czerwcu wyniosła ona 11,5 proc.). Gdy Tusk przestał być premierem we wrześniu 2014 r., była ona na poziomie -0,3 proc. - Rząd będzie pokazywał, że w historii waloryzacja nie była tak wysoka, z czym nie sposób się nie zgodzić, wcześniej to było 1, 2 czy 4 procent, no ale też inflacja była niższa. Emeryci woleliby waloryzację na poziomie 5 procent, ale jednocześnie mieć inflację na poziomie 2-3 procent - komentował w lutym w podcaście Radia ZET "Biznes. Między wierszami" Oskar Sobolewski, założyciel Debaty Emerytalnej.
W tym samym miesiącu ekonomista Michał Przybylak (wiceszef wielkopolskiej Nowoczesnej) wyliczał, że za rządów PO-PSL emerytury w związku z inflacją wzrosły realnie o 15,5 proc., a za rządów PiS spadły realnie o ponad 9 proc.
- Portfele emerytów za waszych rządów w ostatnich latach są coraz chudsze. Siła nabywcza tego portfela istotnie się skurczyła i to można łatwo udowodnić, przeliczając to na koszyk Dudy. Kiedyś, przypomnę, było 21, dzisiaj takich koszyków Dudy za minimalną emeryturę można kupić już tylko 16. Jeżeli chodzi o tonę węgla, kiedyś można było za 1500 zł dodatku kupić 3 t węgla, dzisiaj nie starczy na jedną - wyliczała w maju w Sejmie posłanka 2050 Paulina Hennig-Kloska.
W przypadku bezrobocia, o którym wspomniał Mateusz Morawiecki, we wrześniu 2014 r. (gdy Donald Tusk odchodził z rządu) wynosiło ono 1,8 mln. Szef rządu PiS, mówiąc o 2,4 mln ludzi bez pracy, wybrał jednak konkretne dwa miesiące za rządów PO-PSL, w których bezrobocie było najwyższe (luty i marzec 2013 r. - odpowiednio ok. 2,34 mln i 2,31 mln). Najniższe bezrobocie za rządów PO-PSL było w październiku 2008 r. i wyniosło 1,35 mln. Dla porównania, gdy w listopadzie 2007 r. kończyły się rządy PiS, wynosiło ono ponad 1,7 mln. Dane za lata 1990-2023 z podziałem na miesiące można znaleźć na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.