Indie miały swój "chemiczny Czarnobyl". Gazem zatruła się większość mieszkańców miasta

Prawie cztery dekady temu w Indiach wystąpiła najtragiczniejsza w skutkach katastrofa przemysłowa, która odbiła się znacznie mniejszym echem na świecie niż katastrofa w Czarnobylu. Gazem zatruła się większość populacji miasta. Teren fabryki do dziś pozostaje skażony.
Fabryka pestycydów w mieście Bhopal w Indiach, rok 1986
Fot. Bhopal Medical Appeal, Martin Stott (CC BY-SA 2.0)

Fabryka pestycydów, która jest własnością firmy Union Carbide, znajduje się w centrum miasta Bhopal w Indiach. W nocy z 2 na 3 grudnia 1984 r. nastąpiło rozszczelnienie jednego z podziemnych zbiorników, który zawierał izocyjanian metylu w postaci gazu. Związek ten jest silnie toksyczny, służy m.in. do produkcji pestycydów i gumy. Wyciek tego niebezpiecznego gazu zapoczątkował najtragiczniejszą w skutkach katastrofę przemysłową, określaną mianem "chemicznego Czarnobylu".

Indie. W samym środku nocy nastąpił wyciek gazu

Pracownicy fabryki dostrzegli nieprawidłowe odczyty dotyczące ciśnienia w zbiorniku, lecz początkowo zakładali, że był to efekt usterki sprzętu pomiarowego. Tymczasem temperatura i ciśnienie w zbiorniku dramatycznie rosły, a jeden z pracowników wykrył pęknięcie betonowej płyty, znajdującej się nad zbiornikiem. Wówczas okazało się, że co najmniej trzy urządzenia zabezpieczające działały nieprawidłowo lub w ogóle nie były używane.

Zobacz wideo Rosjanie wysadzili tamę na Dnieprze. Czy czeka nas katastrofa nuklearna? Dmytro Kułeba reaguje

Toksyczny gaz zaczął wyciekać w okolicach północy czasu lokalnego. W ciągu zaledwie 45-60 minut od rozszczelnienia zbiornika, do atmosfery przedostało się aż 30 ton gazu, a w ciągu dwóch godzin wyciekło łącznie 40 ton. Jeszcze przed incydentem w zbiorniku znajdowały się 42 tony gazu, choć przepisy bezpieczeństwa określały, że zbiornik może być wypełniony co najwyżej do połowy (ok. 30 ton).

Około godz. 0:50 w nocy pracownicy uruchomili alarm wewnątrz fabryki oraz drugi, przeznaczony dla ludzi mieszkających w okolicy zakładu. Jednak zewnętrzna syrena została bardzo szybko wyłączona. Powód? Fabryka pestycydów nie chciała wywoływać paniki w mieście. Tymczasem pracownicy uciekli z obiektu, a ok. 1:00 w nocy policja dowiedziała się o wybuchu paniki wśród mieszkańców dzielnicy Chola, położonej ok. 2 km od zakładu. Służby otrzymywały kolejne niepokojące doniesienia, które mogłyby sugerować nieuzasadnioną panikę. Jeszcze przez długi czas nikt nie wiedział, co się dzieje w mieście Bhopal, panował chaos informacyjny między firmą Union Carbide a służbami i władzami miasta, natomiast lokalny szpital dowiedział się jedynie o zatruciach gazem - początkowo sądzono, że chodzi o amoniak.

Fabryka pestycydów w Bhopal w Indiach
Fabryka pestycydów w Bhopal w IndiachFot. Bhopal Medical Appeal, Martin Stott (CC BY-SA 2.0

Tymczasem wyciek izocyjanianu metylu do atmosfery trwał przez całe dwie godziny i ustał dopiero ok. 2:00 w nocy. Fabryka pestycydów ponownie uruchomiła syreny dla mieszkańców miasta, lecz było już za późno. Przeważająca większość obywateli dowiedziała się o wycieku bardzo niebezpiecznego gazu, odczuwając to na własnej skórze - ludzie zaczęli kaszleć, mieli podrażnione oczy, duszności i odczuwali pieczenie dróg oddechowych. Kolejnymi efektami ubocznymi zatrucia były m.in. bóle brzucha i wymioty. Na ulicach miasta wybuchła panika. Następnego ranka, w ciągu kilku godzin od katastrofy, zginęło (według szacunków) ponad 3 tys. osób - głównie w wyniku uduszenia, obrzęku płuc i zapaści krążeniowej, ale nie tylko. Ludzie zaczęli się tratować, gdy w panice próbowali uciekać jak najdalej od źródła wycieku.

Kolejne tysiące ludzi umierały z biegiem lat w wyniku ciężkich chorób wywołanych toksycznym gazem - m.in. na nowotwory, choroby układu oddechowego i serca, a u setek tysięcy wystąpiły m.in. choroby układu nerwowego, problemy z oddychaniem, zaburzenia płodności, osłabienie systemu odpornościowego i częściowe lub całkowite oślepienie. Według szacunków katastrofa w Bhopal mogła przyczynić się do śmierci nawet 20-25 tys. osób, wywołać ciężkie choroby wśród kilkudziesięciu tysięcy ludzi, a łącznie 574 tys. mogło zostać zatrutych.

Indie. Co było przyczyną katastrofy w Bhopal?

Ustalono, że bezpośrednią przyczyną wielkiego wycieku gazu było przedostanie się dużej ilości wody do zbiornika. W wyniku reakcji chemicznej gwałtownie wzrosła temperatura i ciśnienie, powodując rozszczelnienie i uwolnienie toksycznego gazu. Jednak nie ustalono jednoznacznie, w jaki sposób woda pojawiła się w zbiorniku. Firma Union Carbide pisze wprost na swojej stronie internetowej, że był to sabotaż jednego z pracowników, który miał celowo wlać wodę to zbiornika. Kolejne czynniki, które miały doprowadzić do katastrofy, to przede wszystkim napełnienie zbiornika powyżej zalecanego poziomu, a także liczne zaniedbania w kwestii bezpieczeństwa i nieprzestrzeganie przepisów.

Zbiornik z fabryki pestycydów w Bhopal, który uległ rozszczelnieniu
Zbiornik z fabryki pestycydów w Bhopal, który uległ rozszczelnieniuFot. Julian Nyca / Wikipedia (CC BY-SA 3.0)

W 1989 r. firma Union Carbide w ramach ugody zapłaciła indyjskiemu rządowi 470 mln dolarów odszkodowania, chociaż ten domagał się kwoty 3,3 mld dolarów. Ofiary katastrofy odwołały się od wyroku Sądu Najwyższego, jednak ten utrzymał w mocy ugodę, ale nakazał firmie przekazać ok. 17 mln dolarów na szpital dla ofiar.

W czerwcu 2010 r. zatrzymano byłego prezesa oraz siedmiu byłych pracowników firmy Union Carbide w związku z katastrofą - skazano ich na dwa lata więzienia i nałożono kary w wysokości po 2 tys. dolarów na każdego z nich. Jednak po wpłaceniu kaucji wszyscy zostali zwolnieni zaraz po ogłoszeniu wyroku. Jeszcze w tym samym miesiącu władze Indii zareagowały na wyrok, domagając się wznowienia sprawy i wypłaty kolejnego odszkodowania w wysokości 1,1 mld dolarów.

Fabryka pestycydów w Bhopal w Indiach
Fabryka pestycydów w Bhopal w IndiachFot. Bhopal Medical Appeal, Martin Stott (CC BY-SA 2.0)

Jednak w marcu 2023 r. Sąd Najwyższy w Indiach odrzucił wniosek prokuratora generalnego, uznając, że nie można rozstrzygnąć kwestii odszkodowań po ponad trzech dekadach od zawartej ugody. Z kolei firma Dow Chemicals, która wykupiła Union Carbide w 1999 r., przekazała, że ugoda zawarta w 1989 r. była "sprawiedliwa i ostateczna" - podaje BBC.

Kontrowersje wywołuje nie tylko fakt, że mimo wniesienia licznych zarzutów karnych nikt z firmy Union Carbide nie poniósł poważniejszych konsekwencji. Fabryka pestycydów została zamknięta niedługo po tragicznym w skutkach wycieku gazu, ale nie przeprowadzono żadnej operacji oczyszczenia zakładu. Teren fabryki i okolica do dziś pozostają silnie skażone i nic nie wskazuje na to, aby ktokolwiek miał oczyścić to miejsce z niebezpiecznych toksyn. Władze Indii uparcie zapewniają, że obecne tam odpady nie mają żadnego szkodliwego wpływu na ludzi.

"Chemiczny Czarnobyl" zbiera żniwo. Cierpią również kolejne pokolenia

Najtragiczniejsza katastrofa przemysłowa wciąż zbiera żniwo. Chociaż minęło prawie 40 lat od tego incydentu, wielu ludzi wciąż cierpi z powodu chorób wywołanych tamtym wyciekiem. - Byłoby lepiej, gdyby doszło do kolejnego wycieku gazu, który mógłby uwolnić nas wszystkich z tej nędzy - powiedziała mieszkanka Bhopal w wywiadzie udzielonym w 2019 r. dla "The Guardian". Kobieta mieszka wraz ze swoim mężem w domu położonym niedaleko zamkniętej fabryki pestycydów. - Cierpieliśmy przez 35 lat, proszę, niech to się skończy. To nie jest życie, to nie jest śmierć, jesteśmy w strasznym miejscu gdzieś pomiędzy - dodawała 67-latka. Jej mąż, który dawniej pracował jako pakowacz w fabryce Union Carbide, jest dziś pokryty czarnymi plamami i małymi guzami. - Trucizna wciąż jest w moim ciele - powiedział 70-latek.

Katastrofa chemiczna wpłynęła również na kolejne pokolenia. Wyniki badań, które zostały opublikowane w czerwcu 2023 r. w czasopiśmie "BMJ", wykazały, że mężczyźni urodzeni w mieście Bhopal w 1985 r. są bardziej narażeni na nowotwory, mają niższe wykształcenie i wyższy wskaźnik niepełnosprawności w porównaniu z osobami, które urodziły się przed lub po 1985 roku. Inne badania ujawniały z kolei znaczny wzrost poronień, urodzeń martwych noworodków oraz wad rozwojowych.

Więcej o: