Inflacja nie odstrasza urlopowiczów. Polscy turyści chętnie wyjeżdżają na zagraniczne wakacje

Wysoka inflacja nie jest powodem do rezygnowania z wakacji. Jak wynika z najnowszych danych jednego z biur podróży, w lipcu 2023 roku, Polacy dokonywali o kilkanaście procent więcej rezerwacji niż w tym samym okresie rok wcześniej, mimo że ceny znacznie wzrosły.
Turyści nad Morskim Okiem
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Jak podaje "Rzeczpospolita" powołując się na dane Travelplanet, mimo tego, że koszty urlopowe wzrosły o jedną piątą, to jednak wyższe ceny wcale nie odstraszają podróżnych. W statystykach rezerwacyjnych biur podróży, jakie zostały odnotowane w lipcu, liczba turystów zwiększyła się w porównaniu z ubiegłym rokiem o kilkanaście procent.

"Jeśli ubiegłoroczny lipcowy wypoczynek kosztował średnio 3,3 tys. zł od osoby, to w tym roku trzeba było wydać o przeszło 600 zł więcej" - pisze dziennik

Zobacz wideo

Największy wzrost cen jest w Polsce

Z danych wynika, że wakacje w Polsce podrożały najbardziej, bo aż o 45 procent. Mowa tu o wycieczkach organizowanych przez biura podróży, a nie na własną rękę.

Najczęściej wybieranym zagranicznym kierunkiem wypoczynku jest Turcja. Jej udział w rynku zwiększył się z 31,1 do 35,4 proc. Jednak nie tylko zainteresowanie tym kierunkiem wzrosło, ale i ceny. W lipcu 2023  r. koszt podróży do Turcji był wyższy o 19 proc. w porównaniu z ub. rokiem.  Wbrew pozorom to nie aż tak dużo. Jak się okazuje, Grecja, która jest drugim najchętniej wybieranym kierunkiem na tegoroczne wakacje, odnotowała wzrost cen aż o 26 proc.

Jednak w tym przypadku rynkowy udział zmalał z uwagi na falę pożarów, jaka przeszła przez tamtejsze rejony. Trzecim najchętniej wybieranym kierunkiem podróży jest Egipt, gdzie średnia cena wyjazdu to 3,2 tys. zł. (wzrost cen o 25 proc. r/r)

Jak podaje "RZ" spadek odwiedzających zaliczyła natomiast Chorwacja. Tu czynnikiem decydującym było wprowadzenie euro, co sprawiła, że ceny znacznie wzrosły. Jak czytamy, "wyjazdy poprzez biura podróży zdrożały o jedną trzecią, z 1,9 do 2,5 tys. zł.".

Jak podaje Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, podróżni, którzy wybierają się w tym roku na Wyspy Kanaryjskie - to również jeden z cieszących się popularnością kierunków - zapłacą średnio o 303 zł więcej. Duże wzrosty cen odnotowano również na kierunkach, które są mniej oblegane. Do takich można zaliczyć np. Maroko, gdzie w porównaniu do 2022 roku trzeba zapłacić średnio o 1930 zł więcej. Wzrosły także ceny w Portugalii (ok.1 tys. zł), we Włoszech (281 zł) czy na Malcie (868 zł).

Gdzie można pojechać na tańsze wakacje?

Dla odmiany na nieco tańszy wypoczynek można liczyć, podróżując do Hiszpanii i Tunezji. Jeśli szukamy urlopu w rejonie, który ma większe obniżki cen, warto rozważyć wyjazd do Cypru, Albanii czy Majorki. Tutaj wakacje są tańsze odpowiednio o 110, 239 i 529 zł.

Więcej o: