Debata, Morawiecki i "tydzień niemiecki w Lidlu". Sieć o polityce nie mówi, ale pisze m.in. o podatkach

Podczas debaty wyborczej w TVP, w części poświęconej prywatyzacji, premier Mateusz Morawiecki stwierdził m.in., że "gdyby Platforma Obywatelska doszła do władzy, to byłoby jak w Lidlu: tydzień niemiecki i linie lotnicze do Niemców". Sieć dyskontów nie chciała wprost tego skomentować, odniosła się natomiast m.in. do kwestii podatków i miejsc pracy.
Premier Mateusz Morawiecki
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

- Nie pozwolimy Donaldowi Tuskowi zawiesić na Polsce tabliczki "na sprzedaż" - grzmiał premier Mateusz Morawiecki w poniedziałkowej debacie wyborczej w TVP. Jego zdaniem, gdyby Platforma Obywatelska doszła do władzy, to Donald Tusk sprzedałaby "lasy, Bałtyk i Tatry", bo "genów nie oszukasz". Padły także słowa o Niemcach i Francuzach, a w tym pierwszym kontekście szef rządu wymienił... sieć dyskontów Lidl. 

Zobacz wideo "Arabia zapłaciła za Rafinerię Gdańską dwa razy mniej, niż za Ronaldo". Tusk skrytykował działania Obajtka i rządu

Morawiecki w debacie TVP: Polska jak tydzień niemiecki w Lidlu

- Gdyby PO doszła do władzy, to byłoby jak w Lidlu: tydzień niemiecki i linie lotnicze do Niemców, tydzień francuski i firmy energetyczne do Francuzów - powiedział Morawiecki. Szef rządu zarzucił też rządowi PO wyprzedaż majątku narodowego za 58 mld. - Gdzie są te pieniądze? Na co one poszły? - dopytywał premier. - My odzyskaliśmy bardzo wiele firm dla Polski. Mamy niezależność energetyczną od Rosji, mamy Baltic Pipe - przypominał Morawiecki.

Lidl: Odprowadzamy należne podatki i inne daniny publiczne

Zapytaliśmy sieć dyskontów Lidl o komentarz do słów szefa rządu i nazwę sieci użyte w tym kontekście w wyborczej debacie. Biuro prasowe Lidla nie chciało wprost odnieść się do wypowiedzi Mateusza Morawieckiego. 

W odpowiedzi firma podkreśliła jednak swoją rolę na polskim rynku. "W wyniku działalności sieci Lidl Polska nie tylko generowana jest wartość dodana oraz tworzone są miejsca pracy, ale również następuje rozwój gospodarki krajowej i gospodarek lokalnych, co jest związane z odprowadzaniem przez Lidl należnych podatków i innych danin publicznych. Są one podstawowym sposobem finansowania działalności państwa, umożliwiając dokonywanie wydatków budżetowych w takich obszarach jak np. rozwój regionów, budowa dróg, inwestycje w ochronę środowiska, działalność szkół czy szpitali. Podatki zasilają nie tylko budżet państwa, ale również budżety samorządów, na terenie których firma prowadzi działalność. W 2022 roku łączna kwota odprowadzona do budżetu państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego wyniosła niemal 2 mld zł" - informuje Lidl. 

Firma podkreśla też, że wspiera polskich producentów oferując klientom krajowe produkty, dbając przy tym "o długoletnie relacje z dostawcami z Polski". "Na co dzień współpracujemy z ponad 820 dostawcami z Polski, a w ofercie Lidl Polska klienci mają dostęp do ponad 440 produktów z oznaczeniem 'Produkt polski' - przypomina sieć dyskontów i podsumowuje na koniec: "Jako firma neutralna światopoglądowo nie komentujemy wydarzeń politycznych". 

Więcej o: