Bloomberg podkreśla, że PiS używa wszelkich gospodarczych działań, by utrzymać władzę. Dziennikarze odwiedzili m.in. Białą Piską w północno-wschodniej Polsce i rozmawiali z mieszkańcami. "Polska gospodarka urosła o ponad 50 proc., płace wzrosły prawie dwukrotnie, a bezrobocie spadło o połowę w ciągu ostatnich ośmiu lat pod przewodnictwem Prawa i Sprawiedliwości. Około 4000 mieszkańców miasta, położonego w regionie należącym niegdyś do najbiedniejszych w kraju, skorzystało także z dotacji rządowych dla rodzin z dziećmi, bezrobotnych, niepełnosprawnych i emerytów" - pisze m.in. Bloomberg. Jedna z mieszkanek zapytana o to, co chciałaby zmienić po niedzielnych wyborach, odpowiada krótko: Nic.
"Prawo i Sprawiedliwość, które stylizowało się na obrońcę konserwatywnych wartości chrześcijańskich, wykorzystało prawa LGBTQ, aborcję i dostawy ukraińskiego zboża jako broń w walce politycznej" - pisze Bloomberg. Dziennikarze zauważają także, że Jarosław Kaczyński i jego partia, wykorzystując przy tym media państwowe, przedstawiają Donalda Tuska jako "marionetkę Niemiec".
Dziennikarze podkreślają jednak, że kolejna kadencja partii Jarosława Kaczyńskiego może oznaczać "więcej kłopotów dla Unii Europejskiej. "Istnieje ryzyko, że rząd w Warszawie zaostrzy trwający konflikt z UE w kwestiach obejmujących praworządność, imigrację i cele w zakresie zielonej energii" - czytamy w Bloombergu.
A jeśli wygra KO? Zwycięstwo Donalda Tuska oznaczałoby "wielki, symboliczny powrót Polski do głównego nurtu europejskiego" - uważa cytowany przez serwis Aleks Szczerbiak, profesor na Uniwersytecie w Sussex w Anglii. Bloomberg uważa, że wynik wyborów będzie ważył się do ostatniej chwili, bo "sondaże wskazują, że PiS prowadzi nad Platformą Obywatelską różnicą 4-7 punktów procentowych. I jeśli żadnej z partii nie uda się zdobyć zdecydowanej większości, to będą one musiały szukać koalicjantów, by utworzyć rząd. Zdaniem Bloomberga możliwa jest powtórka wyborów.
"Główną zaletą Platformy Obywatelskiej jest to, że chce naprawić więzi z UE i odwrócić politykę rządu w takich kwestiach jak aborcja i prawa LGBTQ, a przy tym zobowiązała się, że nie tknie dotychczasowych programów społecznych" - czytamy na łamach Bloomberga. - Jeśli Platforma Obywatelska Tuska zwycięży, utworzenie nowego rządu będzie wymagało zjednoczenia polityków, od konserwatystów po radykalną lewicę - zauważa na koniec prof. Szczerbiak.