- Ten strumień pieniędzy, który od lat płynął dla pana Tadeusza z Torunia, zostanie zatrzymany - zapowiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński w rozmowie z portalem onet.pl. Zauważył, że "gigantyczne dotacje" wpływały z różnych źródeł rządowych, m.in. z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Trzeba to dokładnie sprawdzić, na co te pieniądze zostały wydane i kto na to zezwolił. Sprawdzimy każdą złotówkę. Tu na pewno nie będzie "grubej kreski" - dodał.
Dariusz Joński ocenia, że część dotacji przyznanych o. Tadeuszowi Rydzykowi być może uda się odzyskać. - To, ile będziemy mogli z tych pieniędzy odzyskać, okaże się, gdy już to dokładnie wszystko sprawdzimy i policzymy. Bierzemy także pod uwagę konfiskatę mienia. O tym oczywiście będzie decydował sąd - tłumaczy poseł KO.
- Wszystkie publiczne pieniądze, które w ostatnich latach płynęły szerokim strumieniem do Torunia, zostaną sprawdzone. Chyba nikt za czasów rządu PiS-u nie otrzymał tak gigantycznych dotacji - stwierdził Joński. - Nie mieliśmy problemu z rozliczaniem, gdy PiS i Kościół byli przy władzy i mogę zagwarantować, że nie będziemy mieli ani wątpliwości, ani skrupułów, żeby to robić, gdy wygraliśmy wybory - zapewnił.
W 2017 roku fundacja ojca Rydzyka Lux Veritatis uzyskała od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ze środków unijnych) dotację w wysokości 19,5 mln zł dla Geotermii Toruń. Podmioty związane z o. Tadeuszem Rydzykiem w okresie od 2015 r. otrzymały łącznie blisko 380 mln zł (co najmniej 379 428 695 zł), w tym najwięcej - 218 333 107 zł - na projekt Pamięć i Tożsamość, który zajmuje się budową muzeum w Toruniu - wynika z wyliczeń Bianki Mikołajewskiej, dziennikarki Wirtualnej Polski.