Horała o CPK: Gdyby opozycja skasowała ten projekt, koszty będą gigantyczne

Pełnomocnik rządu do spraw budowy CPK Marcin Horała poinformował dzisiaj, że port ma inwestora strategicznego. To konsorcjum dwóch firm: Vinci Airports i IFM Global Infrastructure Fund. Horała był pytany m.in. o to, jaki byłby koszt, gdyby opozycja po utworzeniu rządu chciała "skasować" projekt CPK.
Prezentacja w Warszawie projektu lotniska i dworca kolejowego Centralnego Portu Komunikacyjnego
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

- Gdyby opozycja skasowała projekt CPK, to koszty będą gigantyczne, trudne do oszacowania. To kilka zmarnowanych miliardów na prace projektowe, planistyczne i pierwsze prace przygotowawcze oraz budowlane, wynikające ze zerwanych umów. Trzeba by oddać około pół miliarda złotych unijnego dofinansowania. Nie otrzymamy pieniędzy z KPO, bo część projektów ma dofinansowanie z niego - powiedział Marcin Horała na konferencji prasowej. 

Zobacz wideo Czy CPK powinno być zlikwidowane? Kosiniak-Kamysz: Ta inwestycja nie jest potrzebna

Biliony złotych strat?

Horała przekonywał, że straty wynikające ze "skasowania CPK" trzeba by szacować w bilionach złotych. Bo straty nie byłyby tylko wynikiem już wydanych pieniędzy, czy kar umownych, ale także z tego, iż Polska nie zarabiałby np. na cłach. - Największe polskie lotnisko będzie czterdziestym portem lotniczym w Europie, a większość towarów transportowanych drogą lotnicza będzie podlegać cłu poza Polską i środki te będą wpływały do budżetu niemieckiego. Koszty długofalowe można by szacować w bilionach - ocenił. Decyzja ws. Centralnego Portu Komunikacyjnego zapadła w 2017 roku, ile środków wydano do tej pory w związku z tym projektem? Bieżące wydatki to jedno. Co innego, zawarte umowy, rodzące zobowiązania - aktualnie jeszcze nie kasowe.

- Umowa na projekt lotniska i węzła kolejowego jest warta około 600 milionów złotych, ale dopiero po wykonaniu końcowego projektu i odbiorze trzeba będzie to zapłacić. W zależności, czy mówimy kasowo, czy księgowo, ta kwota to od kilkaset do kilku miliardów zł.

- powiedział Horała.

CPK pod lupą NIK

W ubiegłym roku Centralny Port Komunikacyjny trafił pod lupę Najwyższej Izby Kontroli. Najwyższa Izba Kontroli wskazywała wówczas, że przy obecnym tempie prac zakończenie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego do 2027 r. jest zagrożone. NIK oceniła też, że "niezbędne jest niezwłoczne przeprowadzenie rzetelnej analizy kosztów i korzyści". Izba przypominała, że w koncepcji CPK z 2017 r. określono, że łącznie koszty komponentu lotniczego wyniosą 16-19 mld zł, komponentu kolejowego na 8-9 mld zł, a drogowego na 1,7 mld zł. Łączny koszt przedsięwzięcia szacowano na kwotę 34,9 mld zł.

Co zrobi nowy rząd?

Partie opozycyjne poruszały temat CPK w trakcie kampanii wyborczej i nie były to pozytywne komentarze. Donald Tusk podkreślał, że po wyborach trzeba będzie zweryfikować ten projekt. W podobnym tonie wypowiadała się Lewica. Głębsze przyjrzenie się temu projektowi zapowiadał również Szymon Hołownia, a Władysław Kosiniak-Kamysz deklarował, że "dość finansowania megalomańskich projektów". Czytaj więcej na ten temat TUTAJ. 

Więcej o: