Dzieci w Polsce rodzi się coraz mniej. W okresie od stycznia do września 2023 r. urodziło się ok. 210 tys. dzieci. To spadek liczby urodzeń o ok. 25 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim. W październiku tempo spadku urodzeń po raz pierwszy było dwucyfrowe. W ciągu ostatnich 12 miesięcy (według danych z października) urodziło się 280 tys. dzieci, a 414 tys. zmarło osób. Tempo spadku urodzeń wynosi więc -11 proc. rok do roku. GUS w swoim najnowszym raporcie nazwał obecną sytuację "kryzysem demograficznym".
Rok temu Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości wywołał burzę stwierdzeniem, że winne tej sytuacji są kobiety, bo "dają w szyję". - Jeżeli się na przykład utrzyma taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo, co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie - mówił wtedy Kaczyński. Odpowiedzialność za kryzys demograficzny zrzucał na kulturowe przyzwyczajenia kobiet, a nie ich materialne problemy (abstrahując od prawdziwości tego stwierdzenia). W środę na temat źródła kryzysu demograficznego wypowiedziała się z kolei ministerka rodziny Marlena Maląg.
"Główną przyczyną spadku liczby urodzeń jest spadek liczby kobiet w wieku rozrodczym" - postawiła tezę Maląg. W swoim wpisie na platformie X przedstawiła dane, z których wynika, że liczba kobiet w wieku rozrodczym w Polsce wynosiła w 1995 r. - 10,1 mln, a w 2022 r. - 8,7 mln. Spadek jest zauważalny, ale trzeba również dodać, że nawet kobiety w wieku rozrodczym mniej chętnie zachodzą w ciąże.
Z danych GUS wynika, że współczynnik dzietności (TFR) w Polsce w 2022 r. wyniósł 1,26. W uproszczeniu oznacza to, że na jedną kobietę rodzi się 1,26 dziecka. Dla porównania w 1990 roku wynosił on 1,99. Co więcej, z raportu GUS-u za 2021 rok wynika, że kobiety średnio pierwsze dziecko mają w wieku 28,7 lat, przy czym w 1990 roku zachodziły po raz pierwszy w ciąże, już mając 22,7 lat.
Z najnowszego badania CBOS "Postawy prokreacyjne kobiet" wynika, że ponad dwie trzecie Polek w wieku 18–45 lat po prostu nie planuje dzieci. Odpowiedź "Nie planuję/Nie wiem" wskazało 68 proc. badanych kobiet. Powody takiej postawy można znaleźć, chociażby w sondażu Ipsos dla OKO.press. Głównie są to problemy materialne. Aż 41 proc. badanych kobiet nie decyduje się na dziecko, bo boi się utraty pracy, a 39 proc. uważa, że nie stać ich na wydatki związane z dzieckiem. Do tego 24 proc. nie chce mieć dzieci, bo ma "za małe mieszkanie". Duża część kobiet (33 proc.) także boi się zajść w ciążę.