Media: Adam Glapiński przed Trybunał Stanu. Opozycja zapowiada wniosek

Opozycja będzie chciała postawić Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu - podaje RMF FM. To oznaczałoby automatyczne zawieszenie aktualnego prezesa Narodowego Banku Polskiego.
Prezes NBP z nadania PiS Adam Glapiński podczas jednej ze swoich konferencji prasowych (przez nieżyczliwych zwanych 'stand-upami' ze względu na zamiłowanie prezesa do plecenia andronów). Warszawa, 6 października 2022 r.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Decyzja o postawieniu szefa NBP przed Trybunałem Stanu miałaby zapaść w wyniku zarzutów publicznie stawianych Glapińskiemu przez jednego z członków zarządu banku, Pawła Muchę - donosi RMF FM. Zarzuca on prezesowi NBP, że niewłaściwie wypełnia swoje obowiązki i utrudnia pracę urzędnikom państwowym. Więcej na ten temat pisaliśmy na next.gazeta.pl.

Zobacz wideo Koalicja Obywatelska będzie zastanawiała się nad możliwością usunięcia prezesa Glapińskiego

Prezes NBP Adam Glapiński trafi przed Trybunał Stanu?

"Artykuł 11 ustawy o Trybunale Stanu mówi, że już sama uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu szefa banku centralnego powoduje jego zawieszenie. Gdyby został uznany winnym - daje to możliwość jego odwołania" - pisze RMF FM.

Aby złożyć wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, potrzebnych jest 115 posłów, a do przegłosowania wniosku - połowa Sejmu. W poniedziałek 13 listopada podczas posiedzenia nowego Sejmu Platforma Obywatelska, PSL, Lewica i Polska 2050 będą dysponowały większością.

Konflikt prezesa NBP Adama Glapińskiego z członkiem zarządu

Paweł Mucha przekazał, że w Narodowym Banku Polskim ma dochodzić do poważnych naruszeń. Członek zarządu NBP opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie i skany dwóch pism do członków Rady Polityki Pieniężnej: w sprawach niewykonywania obowiązków w zakresie współdziałania organów NBP oraz w sprawie niewykonywania obowiązków przez prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Paweł Mucha przekazał, że nie może uzyskać kopii protokołów z posiedzeń RPP z okresu jego kadencji - choć ma prawo do wglądu w nie. Mucha pisze też, że nie ma dostępu do informacji o działalności banku. Przekonuje, że bezskutecznie wzywał do tego prezesa NBP Adama Glapińskiego

Nie znając treści protokołów z posiedzeń RPP, ani nie mając pełnej informacji o przekazywaniu materiałów z Zarządu na Radę, nie jestem w stanie stwierdzić, czy RPP ma wiedzę o powyższych okolicznościach. Podobnie nie wiem, czy Radę informowano, że w przypadku różnych spraw kierowanych na Radę, Zarząd głosował niejednomyślnie albo część członków Zarządu, z powołaniem na brak dostępu do protokołów z posiedzeń RPP, nie uczestniczyła w głosowaniu w danej sprawie 

- pisze Mucha.

Więcej o: