NIK zarzuca TVP dublowanie kosztów. A w tle Jarosław Olechowski

6 października Najwyższa Izba Kontroli opublikowała głośny już raport "TVP - Bizancjum za publiczne pieniądze", w którym padło wiele zarzutów wobec publicznego nadawcy. Okazuje się też, że w TVP, zdaniem NIK, dochodziło do dublowania kosztów. W tym kontekście Izba wskazała m.in. na byłego dyrektora TAI Jarosława Olechowskiego.
Siedziba TVP w Warszwie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Według Najwyższej Izby Kontroli w ostatnich latach Telewizji Polskiej zdarzało się płacić za tę samą lub podobną pracę dwa razy, bo zlecano ją dwóm innym menedżerom - podają wirtualnemedia.pl. W tym kontekście pojawia się stanowisko byłego szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, Jarosława Olechowskiego, który pełnił tę funkcję w latach 2018-2023, a został z niej odwołany pod koniec kwietnia. 

Zobacz wideo Marek Borowski: Jacek Kurski trafił do Banku Światowego za swoje niegodne działania jako szef TVP

"Ja mu dałem dodatkową umowę"

O co chodziło? W dużym skrócie: Olechowski oprócz pełnienia funkcji dyrektora TAI, miał zdaniem NIK w te same dni wydawać "Wiadomości" (miał zawrzeć na to kilka umów cywilnoprawnych) i nadzorować redakcję TVP3. W raporcie NIK opisano również, że ówczesny dyrektor TAI razem ze swoim zastępcą "zlecał usługi lub wykonanie dzieł na podstawie umów cywilnoprawnych pracownikowi, którego zadania wynikające ze stosunku pracy były zbieżne z przedmiotem umów lub do którego należał nadzór nad realizacją tych usług". Ten pracownik miał w TAI pełnić funkcje kierownicze. Ów kierownik, z którym podpisywano dodatkowe umowy, w ramach obowiązków miał m.in. za zadanie "koordynowanie i nadzór nad pracą komórek organizacyjnych działu, dokonywanie podziału zadań, ustalenie niezbędnych obsad personalnych do wykonywania zadań oraz nadzorowanie terminowości wykonania zadań i środków finansowych działu". - On chciał też robić programy. Ja dałem mu na to dodatkową umowę. Wydaje mi się, że były to umowy honoracyjne, tj. za wykonaną pracę - tłumaczył Olechowski cytowany przez wirtualnemedia.pl. Zdaniem kontrolerów Olechowski miał także podpisać dwie umowy z Jackiem Gajewskim, dyrektorem TVP3, na kwotę 150 tys. zł każda. Dotyczyły one nadzoru redakcyjnego nad zespołem informacji i publicystyki. NIK wskazuje, że było to bezcelowe, bo nadzór nad TVP3 należy do obowiązków dyrektora tej stacji. 

Raport NIK

Na początku października Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport na temat nieprawidłowości w TVP. W jednym z punktów podano m.in. informację dotyczącą zarobków w telewizji publicznej. 

 

"W przypadku dziesięciu pracowników TVP SA uzyskujących najwyższe roczne przychody (obejmujące zarówno wynagrodzenie z tytułu stosunku pracy, jak i wynagrodzenia z tytułu umów cywilnoprawnych) Spółka poniosła koszty wynagrodzeń łącznie w wysokości 7 260,8 tys. zł w 2020 r., 8 566,2 tys. zł w 2021 r. oraz 9 267,5 tys. zł w 2022 r. W grupie tych pracowników najwyższe roczne wynagrodzenie wyniosło: 965,5 tys. zł w 2020 r., 1 111,5 tys. zł w 2021 r. oraz 1 527,0 tys. zł w 2022 r. i dotyczyło w kolejnych latach tego samego dyrektora jednej z jednostek organizacyjnych TVP SA." - czytamy m.in. w raporcie. 

Pensje w TVP
Pensje w TVPNIK

Tak wystrzeliła kariera Jarosława Olechowskiego

Jarosław Olechowski był m.in. reporterem "Wiadomości". W 2016 r. do programu ściągnęła go szefowa Marzena Paczuska, krótko po tym, jak władzę w TVP objął Kurski. Olechowski pracował wcześniej przez osiem lat (z krótką przerwą) jako reporter w TVP Info. - Mam wrażenie, że od zawsze nosił buławę w plecaku i chciał mieć poczucie sprawczości. Wyczuwalne było z jego strony rozgoryczenie, bycie reporterem mu nie wystarczało - mówił nam dwa lata temu Jarosław Kulczycki, były prowadzący programy w TVP Info. Więcej na ten temat przeczytaj w artykule Marcina Kozłowskiego

Więcej o: