Węgierska gospodarka nieco się ożywiła, ale i tak w trzecim kwartale Produkt Krajowy Brutto zmniejszył się o 0,4 procent. Rząd Victora Orbana ogłosił sukces po tym, jak Centralny Urząd Statystyczny poinformował, że w porównaniu z drugim kwartałem spadek PKB został zredukowany o niemal jeden punkt procentowy.
- Rząd przełamał inflację, płace realne ponownie rosną a rolnictwo, przemysł i eksport mogły się umocnić mimo słabości europejskiej gospodarki - oświadczył węgierski minister finansów Mihály Varga.
Niezależni ekonomiści interpretują te dane gospodarcze nieco inaczej. Owszem, inflacja się zmniejszyła, ale nadal jest najwyższa w Unii Europejskiej i wynosi 9,9 proc. Równie źle przedstawia się produkcja przemysłowa. Jej spadek się pogłębia i według ostatniego odczytu wyniósł 7,3 proc.
W coraz gorszym stanie jest węgierski budżet, który mocno odczuwa wstrzymanie przez Komisję Europejską kilkunastu miliardów euro unijnych funduszy. Ich wypłata jest możliwa najwcześniej wiosną przyszłego roku.
Również polski GUS w szybkim szacunku podał najnowsze dane dotyczące PKB naszego kraju. Urósł on realnie o 0,4 proc. rok do roku, a kwartał do kwartału nasza gospodarka urosła z kolei o 1,4 proc. Polska zanotowała pierwszy w tym wzrost PKB w ujęciu rocznym. W pierwszym kwartale GUS zaraportował bowiem spadek realnego PKB o 0,3 proc., a w drugim o 0,6 proc. Dane potwierdzają, że nasza gospodarka wychodzi z dołka.