Ukraina żąda odblokowania granicy z Polską. Komisja Europejska otrzymuje skargi

Ukraina wystosowała oficjalną notę do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, domagając się natychmiastowego odblokowania polskiej granicy dla ruchu towarowego. Kijów skarży się również w Brukseli na trwającą blokadę - podaje RMF FM.
Blokada granicy polsko-ukraińskiej
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Władze Ukrainy w oficjalnej nocie do polskiego MSZ domagają się natychmiastowego odblokowania ruchu towarowego na polskiej granicy, tłumacząc, że blokada stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi czekających w kolejce - podaje RMF FM. Stacja ustaliła również, że w tym tygodniu odbyły się dwie rundy rozmów z Komisją Europejską, ale obie zakończyły się fiaskiem.

Zobacz wideo Jacek Tomkiewicz: Wzrost gospodarki w ostatnich dekadach jest imponujący, ale kosztem niskich płac

Blokada granicy polsko-ukraińskiej. Ukraina skarży się w Brukseli

Komisja przekazała RMF FM, że "protestujący twierdzą, że nie blokują przepływu pomocy humanitarnej dla narodu ukraińskiego", ale "blokady mają negatywny wpływ na szybkość dostarczania pomocy humanitarnej". Według rzecznika KE pojawiły się doniesienia "o przypadkach, w których pomoc humanitarna, a nawet towary niebezpieczne zostały zablokowane".

W środę Rada Najwyższa Ukrainy w uchwale skierowanej do Sejmu i Senatu RP nowej kadencji przekazała, że blokada granicy szkodzi dostawom wojskowym dla potrzeb frontu. Z kolei jeden z unijnych urzędników zwrócił uwagę, że polski rząd miał wydać zezwolenie na protest pod warunkiem, że dostawy humanitarne i wojskowe będą mogły być kontynuowane - podaje stacja. Komisja Europejska przekazała również, że władze ukraińskie powiadomiły o wprowadzeniu "kilku ulepszeń do systemu, które powinny rozwiązać obawy protestujących w uczciwy i niedyskryminujący sposób".

Śmierć ukraińskiego kierowcy. Podkarpacka Policja wyjaśnia

Polscy przewoźnicy już od ponad dwóch tygodni blokują przejścia graniczne z Ukrainą - w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej. Domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyjątkiem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego, zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Pojawił się też postulat likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej. Polscy przewoźnicy mają problem z rejestracją w tym systemie.

Na polsko-ukraińskim przejściu granicznym zmarł kierowca, który czekał na wjazd na terytorium Ukrainy. "Dziś rano dostaliśmy informację, że w nocy zmarł kierowca na parkingu w Korczowej. Najprawdopodobniej przyczyny były naturalne, ale tak czy inaczej, swoją rolę odegrał stres, jakiego oni [kierowcy - przyp. red.] doświadczają z powodu strajku i niepewność, kiedy zdołają wjechać na Ukrainę" - powiedział Wołodymyr Balin, przedstawiciel ukraińskiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych, którego cytuje portal Suspilne.

Podkarpacka Policja zapewnia, że śmierć ukraińskiego kierowcy nie ma związku z trwającą blokadą. "Doniesienia o śmierci kierowcy oczekującego w kolejce na granicy w Korczowej są nieprawdziwe! Zwłoki 56-letniego obywatela Ukrainy ujawniono na terenie powiatu łańcuckiego w miejscowości Kosina oddalonej o 70 km od granicy. Śmierć kierowcy nie ma związku z trwającym protestem" - czytamy.

To drugi taki przypadek na granicy Polski i Ukrainy. Prawie dwa tygodnie temu ukraiński kierowca zmarł na parkingu w Chełmie w województwie lubelskim. 54-latek czekał na możliwość wyjazdu z Polski. Mężczyzna chciał przekroczyć przejście graniczne Dorohusk-Jagodzin, które jest zablokowane przez polskich przewoźników.

Więcej o: