NBP szuka pomocy dla Glapińskiego. Bank Światowy komentuje w kilku słowach

Narodowy Bank Polski liczy, że zagraniczne instytucje finansowe staną po stronie prezesa NBP Adama Glapińskiego, którego opozycja ma zamiar postawić przed Trybunał Stanu. Bank Światowy odpowiedział w tej sprawie krótko. Co z pozostałymi instytucjami?
Baner na budynku NBP
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Narodowy Bank Polski będzie szukał wsparcia w Europejskim Banku Centralnym, Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym. - Mamy już umówione rozmowy z przedstawicielami tych instytucji - podkreślała pierwsza wiceprezes NBP Marta Kightley w rozmowie z businessinsider.com. Ale jedna z nich przekazała właśnie komunikat w tej sprawie.

Zobacz wideo Nie doceniamy działań NBP? Glapiński: Na całym świecie mówi się o cudzie gospodarczym w Polsce. W Polsce niechętnie

Instytucje finansowe rzucą się na pomoc NBP? "Te organizacje zajmują się zupełnie innymi sprawami"

"Bank Światowy nie ingeruje w sprawy polityczne swoich krajów członkowskich" - przekazała instytucja finansowa w odpowiedzi na pytania serwisu businessinsider.com. Międzynarodowy Fundusz Walutowy nawet nie udzielił komentarza, natomiast Europejski Bank Centralny jedynie potwierdził, że otrzymał pismo z NBP.

- Te organizacje zajmują się zupełnie innymi sprawami. Bieżące spory polityczne w krajach członkowskich nie są w ogóle w ich obszarze zainteresowania. Jakakolwiek reakcja czy komentarz byłyby precedensem - powiedziała w rozmowie z portalem osoba, która w przeszłości reprezentowała Polskę w jednej z wymienionych wyżej instytucji.

NBP wywiesił nowe banery, a Morawiecki stanie po stronie banku centralnego. "Będę rozmawiał"

Politycy opozycji zarzucają prezesowi banku centralnego Adamowi Glapińskiemu m.in. upolitycznienie NBP oraz nieodpowiednią walkę z inflacją. Kwestia postawienia go przed Trybunał Stanu znalazła się w "100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów" Koalicji Obywatelskiej.

Już sama uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu spowoduje jego zawieszenie, a jeśli zostałby uznany za winnego, doszłoby do jego odwołania. Zanim jednak posłowie przeprowadziliby głosowanie w tej sprawie, wstępny wniosek musiałaby rozpatrzyć Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. W czerwcu 2022 r. Adam Glapiński został zaprzysiężony na drugą kadencję jako prezes Narodowego Banku Polskiego, która zakończy się w 2028 roku.

Narodowy Bank Polski broni się przed zarzutami. We wtorek na budynku NBP w Warszawie pojawiło się aż pięć nowych haseł na specjalnych banerach. Brzmią następująco: "Wszystkie działania NBP są zgodne z prawem i spełniają najwyższe standardy międzynarodowe", "Stopy procentowe NBP precyzyjnie i zawsze trafnie", "projekcje inflacji NBP rzetelne, najbardziej wiarygodne", "inflacja w Polsce podobna jak w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wywołana przez pandemię i wojnę. Dzisiaj szybko spada" oraz "Narodowy Bank Polski jako jeden z pierwszych rozpoczął walkę z inflacją" (zdjęcia można zobaczyć w galerii).

W ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski opublikował komunikat, w którym odniósł się do zapowiedzi dotyczących możliwego postawienia Glapińskiego przed Trybunał Stanu. "NBP jako instytucja zaufania publicznego odpowiedzialna za kształtowanie polityki pieniężnej i stabilności finansowej stoi na stanowisku, że bezpodstawne są wszelkie zarzuty kierowane pod adresem prezesa Adama Glapińskiego. Podważanie wiarygodności banku centralnego niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji" - podkreślono.

W tej sprawie wypowiadał się również premier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem jest to "próba wywarcia nieuzasadnionej presji na niezależności banku centralnego". Jak tłumaczył, niezależność NBP jest gwarantowana konstytucyjnie, a jego prezes ma kadencję sześcioletnią, niezwiązaną z czteroletnią kadencją Sejmu, który z kolei wybiera członków Trybunału Stanu.

- Będę rozmawiał z przedstawicielami wielkich, międzynarodowych instytucji finansowych - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, Europejskiego Banku Centralnego - aby zwrócić ich uwagę, że to, co próbuje dzisiaj zrobić pan Donald Tusk i Koalicja Obywatelska, jest największym zamachem na niezależność banku centralnego - zapowiedział Mateusz Morawiecki.

Więcej o: