Narodowy Bank Polski będzie szukał wsparcia w Europejskim Banku Centralnym, Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym. - Mamy już umówione rozmowy z przedstawicielami tych instytucji - podkreślała pierwsza wiceprezes NBP Marta Kightley w rozmowie z businessinsider.com. Ale jedna z nich przekazała właśnie komunikat w tej sprawie.
"Bank Światowy nie ingeruje w sprawy polityczne swoich krajów członkowskich" - przekazała instytucja finansowa w odpowiedzi na pytania serwisu businessinsider.com. Międzynarodowy Fundusz Walutowy nawet nie udzielił komentarza, natomiast Europejski Bank Centralny jedynie potwierdził, że otrzymał pismo z NBP.
- Te organizacje zajmują się zupełnie innymi sprawami. Bieżące spory polityczne w krajach członkowskich nie są w ogóle w ich obszarze zainteresowania. Jakakolwiek reakcja czy komentarz byłyby precedensem - powiedziała w rozmowie z portalem osoba, która w przeszłości reprezentowała Polskę w jednej z wymienionych wyżej instytucji.
Politycy opozycji zarzucają prezesowi banku centralnego Adamowi Glapińskiemu m.in. upolitycznienie NBP oraz nieodpowiednią walkę z inflacją. Kwestia postawienia go przed Trybunał Stanu znalazła się w "100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów" Koalicji Obywatelskiej.
Już sama uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu spowoduje jego zawieszenie, a jeśli zostałby uznany za winnego, doszłoby do jego odwołania. Zanim jednak posłowie przeprowadziliby głosowanie w tej sprawie, wstępny wniosek musiałaby rozpatrzyć Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. W czerwcu 2022 r. Adam Glapiński został zaprzysiężony na drugą kadencję jako prezes Narodowego Banku Polskiego, która zakończy się w 2028 roku.
Narodowy Bank Polski broni się przed zarzutami. We wtorek na budynku NBP w Warszawie pojawiło się aż pięć nowych haseł na specjalnych banerach. Brzmią następująco: "Wszystkie działania NBP są zgodne z prawem i spełniają najwyższe standardy międzynarodowe", "Stopy procentowe NBP precyzyjnie i zawsze trafnie", "projekcje inflacji NBP rzetelne, najbardziej wiarygodne", "inflacja w Polsce podobna jak w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wywołana przez pandemię i wojnę. Dzisiaj szybko spada" oraz "Narodowy Bank Polski jako jeden z pierwszych rozpoczął walkę z inflacją" (zdjęcia można zobaczyć w galerii).
W ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski opublikował komunikat, w którym odniósł się do zapowiedzi dotyczących możliwego postawienia Glapińskiego przed Trybunał Stanu. "NBP jako instytucja zaufania publicznego odpowiedzialna za kształtowanie polityki pieniężnej i stabilności finansowej stoi na stanowisku, że bezpodstawne są wszelkie zarzuty kierowane pod adresem prezesa Adama Glapińskiego. Podważanie wiarygodności banku centralnego niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji" - podkreślono.
W tej sprawie wypowiadał się również premier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem jest to "próba wywarcia nieuzasadnionej presji na niezależności banku centralnego". Jak tłumaczył, niezależność NBP jest gwarantowana konstytucyjnie, a jego prezes ma kadencję sześcioletnią, niezwiązaną z czteroletnią kadencją Sejmu, który z kolei wybiera członków Trybunału Stanu.
- Będę rozmawiał z przedstawicielami wielkich, międzynarodowych instytucji finansowych - Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, Europejskiego Banku Centralnego - aby zwrócić ich uwagę, że to, co próbuje dzisiaj zrobić pan Donald Tusk i Koalicja Obywatelska, jest największym zamachem na niezależność banku centralnego - zapowiedział Mateusz Morawiecki.