NBP przechodzi do ofensywy. Jest nowy baner. Aż pięć nowych haseł

Na budynku Narodowego Banku Polskiego pojawiły się nowe banery. Tym razem NBP m.in. broni swojego prezesa, Adama Glapińskiego.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek media społecznościowe obiegło zdjęcie przedstawiające nowy baner na budynku Narodowego Banku Polskiego w Warszawie. Widnieje na nim następujący napis: "Wszystkie działania NBP są zgodne z prawem i spełniają najwyższe standardy międzynarodowe".

Zobacz wideo Marcin Kierwiński: Glapiński nie trzymał w ryzach inflacji, co jest obowiązkiem prezesa NBP

Inwazja banerów przy NBP. Aż pięć zupełnie nowych haseł

Wkrótce okazało się, że nie jest to jeden, lecz aż pięć różnych banerów z nowymi hasłami. Oto pozostałe cztery: "Stopy procentowe NBP precyzyjnie i zawsze trafnie", "projekcie inflacji NBP rzetelne, najbardziej wiarygodne", "inflacja w Polsce podobna jak w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wywołana przez pandemię i wojnę. Dzisiaj szybko spada" oraz "Narodowy Bank Polski jako jeden z pierwszych rozpoczął walkę z inflacją" - wymieniają media, w tym np. tvn24.pl. 

"Ściana kłamstwa" - skomentował to krótko w serwisie X poseł KO Michał Szczerba. 

"Kolejny baner NBP ma przekonać, że jest instytucją wiarygodną. Czy kogoś to przekonuje? Wątpię. Wiarygodności nie zdobywa się banerami, choćby nie wiem jak gigantycznymi i kosztownymi. NBP musi wreszcie zacząć prowadzić prawdziwą politykę finansową, nie partyjną" - skomentowała posłanka Lewicy Wanda Nowicka, która zamieściła zdjęcie jednego z banerów.

"Jest gorzej niż myśleliśmy. Jeśli NBP musi przekonywać do tego na billboardach..." - to z kolei reakcja Michała Kołodziejczaka z AgroUnii. 

NBP: Bezpodstawne są wszelkie zarzuty kierowane pod adresem prezesa Adama Glapińskiego

Posłowie opozycji zapowiadali chęć postawienia przed Trybunał Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego. Szefowi banku centralnego zarzucono m.in. upolitycznienie NBP oraz nieodpowiednią walkę z inflacją. Już sama uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu spowoduje jego zawieszenie, a jeśli zostałby uznany winny, doszłoby do jego odwołania. W czerwcu 2022 r. Adam Glapiński został zaprzysiężony na drugą kadencję jako prezes Narodowego Banku Polskiego, która zakończy się w 2028 roku.

Dziś Narodowy Bank Polski broni się na banerach. Natomiast w ubiegłym tygodniu opublikował komunikat, w którym odniósł się do zapowiedzi dotyczących możliwego postawienia Glapińskiego przed Trybunał Stanu. "NBP jako instytucja zaufania publicznego odpowiedzialna za kształtowanie polityki pieniężnej i stabilności finansowej stoi na stanowisku, że bezpodstawne są wszelkie zarzuty kierowane pod adresem prezesa Adama Glapińskiego. Podważanie wiarygodności banku centralnego niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji" - podkreślono. 

Bank centralny nawiązał również w niedawnym komunikacie do skupu aktywów z rynku. Wskazał, że był to "jeden z elementów polityki związanej z pandemią i koniecznością przeciwdziałania ewentualnej recesji". NBP podkreśla, że podjęte działania były zgodne z prawem.

Więcej o: