We wtorek media społecznościowe obiegło zdjęcie przedstawiające nowy baner na budynku Narodowego Banku Polskiego w Warszawie. Widnieje na nim następujący napis: "Wszystkie działania NBP są zgodne z prawem i spełniają najwyższe standardy międzynarodowe".
Wkrótce okazało się, że nie jest to jeden, lecz aż pięć różnych banerów z nowymi hasłami. Oto pozostałe cztery: "Stopy procentowe NBP precyzyjnie i zawsze trafnie", "projekcie inflacji NBP rzetelne, najbardziej wiarygodne", "inflacja w Polsce podobna jak w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wywołana przez pandemię i wojnę. Dzisiaj szybko spada" oraz "Narodowy Bank Polski jako jeden z pierwszych rozpoczął walkę z inflacją" - wymieniają media, w tym np. tvn24.pl.
"Ściana kłamstwa" - skomentował to krótko w serwisie X poseł KO Michał Szczerba.
"Kolejny baner NBP ma przekonać, że jest instytucją wiarygodną. Czy kogoś to przekonuje? Wątpię. Wiarygodności nie zdobywa się banerami, choćby nie wiem jak gigantycznymi i kosztownymi. NBP musi wreszcie zacząć prowadzić prawdziwą politykę finansową, nie partyjną" - skomentowała posłanka Lewicy Wanda Nowicka, która zamieściła zdjęcie jednego z banerów.
"Jest gorzej niż myśleliśmy. Jeśli NBP musi przekonywać do tego na billboardach..." - to z kolei reakcja Michała Kołodziejczaka z AgroUnii.
Posłowie opozycji zapowiadali chęć postawienia przed Trybunał Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego. Szefowi banku centralnego zarzucono m.in. upolitycznienie NBP oraz nieodpowiednią walkę z inflacją. Już sama uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu spowoduje jego zawieszenie, a jeśli zostałby uznany winny, doszłoby do jego odwołania. W czerwcu 2022 r. Adam Glapiński został zaprzysiężony na drugą kadencję jako prezes Narodowego Banku Polskiego, która zakończy się w 2028 roku.
Dziś Narodowy Bank Polski broni się na banerach. Natomiast w ubiegłym tygodniu opublikował komunikat, w którym odniósł się do zapowiedzi dotyczących możliwego postawienia Glapińskiego przed Trybunał Stanu. "NBP jako instytucja zaufania publicznego odpowiedzialna za kształtowanie polityki pieniężnej i stabilności finansowej stoi na stanowisku, że bezpodstawne są wszelkie zarzuty kierowane pod adresem prezesa Adama Glapińskiego. Podważanie wiarygodności banku centralnego niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji" - podkreślono.
Bank centralny nawiązał również w niedawnym komunikacie do skupu aktywów z rynku. Wskazał, że był to "jeden z elementów polityki związanej z pandemią i koniecznością przeciwdziałania ewentualnej recesji". NBP podkreśla, że podjęte działania były zgodne z prawem.