Jak informowaliśmy, pod koniec listopada posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Jego celem ma być wprowadzenie obowiązku ujawnienia majątków małżonków osób na stanowiskach państwowych. Donald Tusk ustawę potocznie nazwał "czyste ręce". - Ten termin dość dobrze opisuje ten projekt - ocenił.
- Chodzi o obowiązek ujawniania majątków współmałżonków ludzi władzy - zapowiadał Donald Tusk podczas konferencji prasowej. - Jestem przekonany, że przetnie to spekulacje i tak naprawdę jest w interesie wszystkich polityków - dodawał. Zwracał jednocześnie, że przyjęcie ustawy będzie miało istotne znaczenie dla reputacji polityków oraz jest "obiektywnie w interesie całej klasy politycznej".
Pomysł ujawnienia majątków bliskich polityków pojawił się po raz pierwszy w 2019 roku, w odpowiedzi na śledztwo przeprowadzone przez "Gazetę Wyborczą". Dziennikarze ujawnili wówczas, że Morawiecki kupił grunty od Kościoła. Polityk nie uwzględnił tego w swoim oświadczeniu majątkowym, bo działka należała do Iwony Morawieckiej. Tegoroczne informacje ujawnione przez portal Onet wskazują, że przez ręce małżeństwa w ostatnich latach przeszły nieruchomości o łącznej wartości blisko 120 mln zł.
"Wyborcza" przypomina, że podjęcie kroków mających na celu ujawnienie majątków współmałżonków polityków zapowiadał wówczas sam prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. - Jesteśmy gotowi uchwalić ustawę, na podstawie której ujawniony byłby majątek współmałżonków polityków - mówił prezes PiS. Ustawa w tej sprawie została uchwalona przez Sejm 11 września 2019 r. Pod koniec października tego samego roku prezydent Andrzej Duda skierował ją jednak do Trybunału Konstytucyjnego pod kierownictwem Julii Przyłębskiej. Ten w listopadzie 2021 roku orzekł, że jego przepisy są niezgodne z konstytucją.
TVN24 przypomina, że ujawnianie majątków najbardziej wpływowych osób w państwie na przestrzeni lat niejednokrotnie stawało się przedmiotem kontrowersji. Wielokrotnie podejmowane były również próby dokonania majątkowej lustracji parlamentarzystów oraz najwyższych urzędników państwowych. Projekty podobnych ustaw składał między innymi rząd koalicyjny PO i PSL w roku 2014 oraz rząd Zjednoczonej Prawicy w roku 2017. Żaden z tych projektów nie wszedł jednak w fazę realizacji.
Dziennikarze przypomnieli również, że w styczniu i lutym 2019 roku toczyła się podobna debata dotycząca jawności oświadczeń majątkowych prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) oraz członków jego zarządu. Ostatecznie pod naciskiem polityków opozycji rząd PiS wprowadził do ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne zapis dotyczący obowiązku ujawnienia oświadczeń majątkowych przez prezesa, wiceprezesów oraz dyrektorów departamentów w NBP.