Stopy procentowe zahibernowane. Kiedy obniżka? Najpierw wstaną niedźwiedzie

Rada Polityki Pieniężnej podczas grudniowego posiedzenia zdecydowała się utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie. Ekonomiści przewidują, że w okresie zimowym pozostaną one wciąż zahibernowane. A kiedy pobudka?
Stopy procentowe zahibernowane. Kiedy obniżka? Terminy odległe
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl // X: PKO Research

Zgodnie z oczekiwaniami rynku Rada Polityki Pieniężnej na grudniowym posiedzenie zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na tym samym poziomie, czyli 5,75 proc. Eksperci przewidują, że podobne decyzje czekają nas jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy. "Naszym zdaniem w okresie zimowym stopy pozostaną zahibernowane, ewentualne przebudzenie będzie możliwe w marcu" - przewidują analitycy PKO. Czyli w zasadzie tak jak u niedźwiedzi. Podobnego zdania są eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego, choć mniej precyzyjne prognozują moment zmiany kursu przez RPP.  

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: Niech nowy rząd zaproponuje coś zamiast wakacji kredytowych dla wszystkich

Co dalej ze stopami procentowymi? "Nic tu się nie wydarzy przez wiele miesięcy"

"Kolejne miesiące również przyniosą stabilizację - wysokość stopy realnej z uwzględnieniem przyszłorocznej inflacji jest dzisiaj niska na tle państw regionu. Spodziewamy się kontynuacji cyklu obniżek w II połowie roku. Kolejne miesiące przyniosą niewielkie zmiany w inflacji w Polsce i państwach Unii Europejskiej. Niemniej trend w inflacji bazowej dalej będzie spadkowy. Prawdopodobnym terminem kolejnej obniżki jest lipiec bądź listopad" - wskazują. "Nic tu się nie wydarzy jeszcze przez wiele miesięcy. Ważny kontekst europejski i kontynuacja dezinflacji w części bazowej koszyka" - piszą eksperci ekonomiczni z banku Pekao.  

Jeszcze później obniżek stóp procentowych spodziewa się Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl. "Niewykluczone, że przez cały 2024 r. stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie 5,75 proc. Oznacza to, że w najbliższym czasie należy zapomnieć o spadku rat kredytów" - pisze w komentarzu. Według niego niepewność związana z konsekwencjami powyborczych przetasowań na scenie politycznej będzie przez RPP wykorzystywana jako pretekst do pozostawienia stóp na jednakowym poziomie.

"Rada Polityki Pieniężnej będzie chciała zaczekać na marcową projekcję inflacyjną i nowelizację budżetu uwzględniające potencjalne podniesienie kwoty wolnej od podatku czy podwyżki dla pracowników sfery budżetowej. Może jednak okazać się, że nawet później przestrzeń do obniżek będzie nad wyraz skromna. Wpłynie na to znacząca poprawa koniunktury i ugrzęźnięcie w drugiej połowie 2024 r. rocznej dynamiki inflacji w okolicy 5 proc." - wskazuje Sawicki.  

Więcej o: