Były już minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński chciał dokonać zmian w statucie TVP. Chodziło o to, by "zabezpieczyć się na wypadek próby usunięcia władz TVP poprzez postawienie spółki w stan likwidacji i wprowadzenie przez rząd własnego likwidatora" - pisał Jacek Gądek w Gazeta.pl.
Wniosek o zmianę wniósł do warszawskiego sądu rejestrowego zarząd TVP, a ten zarządzeniem z 7 grudnia 2023 r. zwrócił wniosek do TVP - powiadomiła w mediach społecznościowych prof. Katarzyna Bilewska, adwokat i partner w kancelarii BLSK Legal. "Sądowe 'NIE' dla zabetonowania TVP. Sąd rejestrowy zwrócił 7 grudnia wniosek o zarejestrowanie zmian w statucie TVP dokonanych przez Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a więc zmiany nie wchodzą w życie" - czytamy. Jak dalej wyjaśniła, zwrot nastąpił z przyczyn formalnych.
- Zarząd TVP nie zdał egzaminu na poziomie formalnym. Nawet jeśli braki zostaną uzupełnione, to sąd i tak ma jeszcze instrumenty do merytorycznego zbadania wniosku i jego zgodności z prawem - dodała prof. Katarzyna Bilewska w rozmowie z businessinsider.com.
Zgodnie z art. 463 Kodeksu spółek handlowych likwidatorami są członkowie zarządu, chyba że statut lub uchwała walnego zgromadzenia stanowi inaczej. Sąd rejestrowy, na wniosek osób mających w tym interes prawny, może z ważnych powodów odwołać likwidatorów i ustanowić innych, a likwidatorów ustanowionych przez sąd tylko sąd może odwołać.
- Kodeks spółek handlowych umożliwia walnemu zgromadzeniu powołać na likwidatorów dowolne osoby, a także pozwala ustanowić sądowi innego likwidatora, niż wcześniej wskazała spółka, o ile pojawią się ważne powody. Jeśli jednak kwestia powołania likwidatorów zostanie określona w statucie, to zarówno organ spółki, jak i sąd rejestrowy, muszą przestrzegać tak ustanowionego ładu korporacyjnego - dodała prof. Katarzyna Bilewska. W jej ocenie sąd rejestrowy nie powinien wpisać takiej zmiany do KRS.