Komisja Europejska odblokowała w środę połowę pieniędzy z puli przyznanej Węgrom z europejskiego budżetu. Mowa o 10,2 mld złotych w ramach polityki spójności, o które już mogą starać się Węgry. Bruksela uznała, że ostatnie zmiany w systemie sądownictwa są zgodne z jej oczekiwaniami. Oczekuje się jednak, choć nikt oficjalnie tego nie powie, że w zamian za odmrożenie wypłaty części pieniędzy Węgry zgodzą się na pakiet finansowy dla Kijowa w wysokości 50 miliardów euro i na rozpoczęcie negocjacji Unii z Ukrainą.
Z Budapesztu docierają sygnały do Brukseli, że zgoda na pakiet jest możliwa po odblokowaniu wszystkich funduszy. Natomiast jeśli chodzi o rozpoczęcie negocjacji Unii z Ukrainą, to Węgry uważają, że Kijów jest nieprzygotowany. Ale zgoda na rozpoczęcie negocjacji nie oznacza automatycznego startu rokowań, bo nawet Komisja podkreśla, że w marcu opublikuje raport oceniający czy wszystkie kryteria zostały spełnione.
W środę po południu rozpoczyna się w Brukseli szczyt Unia Europejska - Bałkany Zachodnie, w którym wezmą udział wszyscy przywódcy 27-mki i będzie okazja do kuluarowych rozmów z premierem Węgier, by zrezygnował z weta. Główny doradca polityczny węgierskiego premiera Balázs Orbán zapowiedział już, że tylko odblokowanie wszystkich środków nakłoni Węgry do niewetowania kolejnego pakietu pomocy finansowej dla Ukrainy. Jest jeszcze, chociażby unijny fundusz odbudowy, z którego Budapesztowi należy się około 10 miliardów euro i te pieniądze też są zablokowane. Do tego dochodzą zaliczki z programu na projekty energetyczne, wynoszącej niecały miliard euro. Węgrom wstrzymano w sumie prawie 30 miliardów euro.
W węgierskim elektronicznym dzienniku ustaw w środowe popołudnie opublikowano ostatni dokument prawny wymagany przez Komisję Europejską do odblokowania unijnych środków. Dzisiaj umieszczono tam też kilka innych ustaw.
Ostatni dokument, jaki został oficjalnie opublikowany i wchodzi w życie, dotyczy jak większość kwestionowanego przez Komisję Europejską prawa, wymiaru sprawiedliwości. Ustawa umieszczona w oficjalnym dzienniku daje węgierskim sędziom prawo zwracania się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o wydanie orzeczeń w trybie prejudycjalnym bez żadnych ograniczeń. To ostatnia kwestia, o którą dopominali się europejscy urzędnicy w ramach procedury ochrony praworządności. Z tego też powodu wstrzymano Węgrom wypłatę większości europejskich funduszy przewidzianych na ten rok.