Pracownicy Polskiej Agencji Prasowej protestują. Nie chcą przedstawicieli PiS w swojej siedzibie

Marek Błoński został nowym prezesem Polskiej Agencji Prasowej. Wcześniej minister kultury odwołał dotychczasowych prezesów zarządów Telewizji Polskiej SA, Polskiego Radia SA i Polskiej Agencji Prasowej SA oraz ich rady nadzorcze.
Siedziba Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek odwołani zostali prezes Polskiej Agencji Prasowej Wojciech Surmacz, prezes Telewizji Polskiej Mateusz Matyszkowicz oraz prezeska Polskiego Radia Agnieszka Kamińska. Stanowisko prezesa zarządu PAP objął Marek Błoński - wynika z informacji zamieszczonej na stronie internetowej PAP. Decyzję w sprawie odwołań podjął minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz.

Zobacz wideo Kamiński przybył do TVP: Bronię telewizji. Dochodzi do bezprawia

Pracownicy PAP protestują. Nie chcą przedstawicieli PiS w swojej siedzibie

Pracownicy Polskiej Agencji Prasowej w piśmie wysłanym do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa narodowego postanowili zaprotestować przeciwko obecności polityków PiS w siedzibie Agencji. Ich list przytaczamy w całości.

"W imieniu dziennikarzy oraz pozostałych pracowników Polskiej Agencji Prasowej kategorycznie sprzeciwiamy się upolitycznieniu sporu wokół Polskiej Agencji Prasowej m.in. przez obecność polityków PiS w siedzibie Agencji. Ustawa z dnia z dnia 31 lipca 1997 roku nakłada na PAP obowiązek wypełniania misji publicznej, polegającej na uzyskiwaniu i przekazywaniu odbiorcom rzetelnych i obiektywnych informacji z kraju i zagranicy, upowszechnianiu stanowiska Sejmu, Senatu, Prezydenta i Rady Ministrów, a także umożliwianiu innym organom państwa prezentowanie stanowisk w ważnych sprawach państwowych.

Art. 2. Ustawy głosi, że Polska Agencja Prasowa nie może znaleźć się pod prawną, ekonomiczną lub inną kontrolą jakiegokolwiek ugrupowania ideologicznego, politycznego lub gospodarczego.

Z powyższego wynika, że wszelka ingerencja polityków w działalność Agencji może naruszać Ustawę o PAP.

Liczymy, że będziemy mogli w spokoju wypełniać nasze ustawowe obowiązki" - czytamy w piśmie, pod którym podpisały się: Rada Pracowników PAP SA, Związek Zawodowy Pracowników PAP SA oraz Zakładowa Organizacja Związkowa NSZZ "Solidarność" PAP SA. Pismo wysłano także do wiadomości do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, a także Rady Mediów Narodowych oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Minister kultury podjął decyzję. Prezesi TVP, Polskiego Radia i PAP odwołani

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zamieściło w środę komunikat, w którym tłumaczy decyzję o odwołaniach. "Konieczność tego rodzaju działań oraz uzasadnienie wyznaczyła uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 grudnia 2023 roku w sprawie przywrócenia ładu prawnego, oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych, oraz Polskie Agencji Prasowej" - czytamy w piśmie wystosowanym w środę 20 grudnia.

Dalej wskazano, że "zabezpieczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej w dniu 14 grudnia 2023 roku, zgodnie z pisemnym stanowiskiem wydanym przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa jako organu, który reprezentuje od strony prawnej interesy Skarbu Państwa, jest prawnie bezskuteczne i w żaden sposób nie wiąże ani Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ani nowych Zarządów czy Rad Nadzorczych Spółek".

TVP Info wyłączone. Do siedziby TVP przyjechała policja

W środę ok. 11:20 wyłączony został sygnał TVP Info, a zamiast tego emitowane są TVP1 i TVP2. Nie działa również portal tvp.info. Po godz. 13:00 do siedziby TVP przyjechał prezes PiS Jarosław Kaczyński, politycy tej partii oraz dziennikarze. Do siedziby TVP przyjechała również policja. Rzecznik stołecznej policji Sylwester Marczak tłumaczył, że interwencja polega na łagodzeniu sytuacji. Jak przekazał na konferencji prasowej, jest tam napięta atmosfera, a główną rolą policjantów jest zapewnienie bezpieczeństwa.

Więcej o: