Obajtek może mieć problemy? "Będzie zawiadomienie do prokuratury" w sprawie fuzji Orlenu z Lotosem

Prezes NIK Marian Banaś przyznał, że we wszystkich obszarach kontrolowanych przez Najwyższą Izbę Kontroli w trakcie rządów PiS-u dochodziło do "poważnych nieprawidłowości". - Kontrole i raporty NIK wykazały, że po rządach PiS państwo wymaga generalnej naprawy i dalszej kontroli zgodnej z zapisami Konstytucji RP - przekazał prezes Banaś.
Daniel Obajtek
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś w rozmowie z "Rzeczpospolitą" opowiedział, jak wyglądała współpraca Prawem i Sprawiedliwością. Szef NIK ujawnił również, że wniósł zawiadomienie do prokuratury dotyczące inwigilacji przez partię rządzącą.

Zobacz wideo Przepychany Morawiecki dostał się do siedziby TVP. "Jestem tu, by bronić praworządności"

Prezes NIK o rządach PiS-u. "Państwo wymaga generalnej naprawy"

Zdaniem szefa NIK-u Prawo i Sprawiedliwość w trakcie swoich rządów dopuściło się wielu uchybień. - We wszystkich obszarach, które kontrolowaliśmy, mamy do czynienia z poważnymi nieprawidłowościami - ujawnił Marian Banaś w rozmowie z "Rzeczpospolitą". - Warto spojrzeć na kontrolę budżetu państwa za lata 2021 i 2022. Kontrole i raporty NIK wykazały, że po rządach PiS państwo wymaga generalnej naprawy i dalszej kontroli zgodnej z zapisami Konstytucji RP - dodał. Marian Banaś powiedział również, że NIK może wziąć udział w raporcie zamknięcia oraz otwarcia nowego rządu.

Kontrole NIK potwierdzają, że w trakcie rządów PiS-u część spółek Skarbu Państwa "miała problem z transparentnością". - Orlen nie wpuścił na kontrolę przedstawicieli NIK, na co złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura umorzyła postępowanie, na co złożyliśmy zażalenie do sądu. (...) Nie dosyć tego, Orlen złożył zawiadomienie do prokuratury na kontrolerów NIK, którzy mieli przeprowadzić kontrolę, czysty sposób zastraszania pracowników Izby, ale my się nie poddajemy takim naciskom - stwierdził Banaś. Jak podkreślił, "w przypadku połączenia Lotosu z Orlenem będzie zawiadomienie do prokuratury". - Na razie trwają analizy, ale jesteśmy już przekonani o tym, że takie zawiadomienie powstanie - wyjaśnił.

PiS inwigilował prezesa NIK-u? Prokuratura prowadzi postępowanie

Prezes NIK przyznał, że w trakcie rządów PiS-u on oraz jego rodzina byli inwigilowani przez cztery lata. - Wielokrotnie to było potwierdzone, że mieliśmy do czynienia z działaniami bezprawnymi - stwierdził Banaś. Jak poinformował, złożył z tego powodu zawiadomienie do prokuratury. - Od początku chodziło PiS o to, aby ówcześnie rządzący przejęli kontrolę nad NIK. Chodziło o to, abym poprzez inwigilowanie, naciski na moją rodzinę, zrezygnował ze stanowiska i żeby w NIK można było narzucić człowieka, który byłby wygodny dla rządzących - mówił Banaś. Prezes NIK powiadomił o zaistniałej sytuacji organy międzynarodowe, w tym Komisję Europejską.

Więcej o: