Kradzież krzyża kardynała Wyszyńskiego. "Ma wartość duchową". Niemiecka policja szuka tajemniczej pary

Z kościoła NMP w Ortenburgu skradziono krzyż kardynała Stefana Wyszyńskiego - przekazał Bawarski Urząd Kryminalny. Niemiecka policja szuka pary, która zgłosiła zniknięcie przedmiotu. Apeluje również o pomoc w poszukiwaniach sprawców.
Krzyż kardynała Stefana Wyszyńskiego
Fot. Bawarski Urząd Kryminalny (BLKA)

Do zdarzenia doszło w niedzielę 17 grudnia w godzinach porannych na terenie kościoła pielgrzymkowego Najświętszej Marii Panny w Ortenburgu położonym w Dolnej Bawarii (Niemcy). Ze świątyni skradziono krzyż, który w przeszłości należał do kardynała Wyszyńskiego.

Zobacz wideo Serbscy studenci zablokowali główną ulicę w Belgradzie. Oskarżają rząd o sfałszowanie wyborów

Niemcy. Krzyż kardynała Wyszyńskiego skradziony zza kuloodpornej szyby

Nieznani sprawcy najpierw włamali się do kościoła, a następnie rozbili kuloodporną szybę o grubości około jednego centymetra, za którą znajdował się cenny przedmiot. Zniknięcie złotego krzyża, który powinien znajdować się w zniszczonej gablocie, zauważyła i zgłosiła zarządcy kościoła anonimowa para. Przedstawiciele świątyni zawiadomili policję, której na ten moment nie udało się ustalić żadnych szczegółów w zakresie zarówno liczebności, jak i rysopisu ewentualnych podejrzanych.

Kradzież krzyża kardynała Stefana Wyszyńskiego. "Ma wartość duchową dla obywateli Polski"

Skradziony krzyż pierwotnie należał do kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski i towarzysza Jana Pawła II. 15 sierpnia 1981 roku został on przekazany kościołowi w Ortenburgu w ramach daru z okazji trzechsetnej rocznicy jego powstania. Sam kardynał został beatyfikowany w 2021 roku. "Krzyż ma bardzo dużą wartość duchową dla wspólnoty i obywateli Polski" - czytamy w komunikacie Bawarskiego Urzędu Kryminalnego (BLKA). Funkcjonariusze publicznie zaapelowali do niezidentyfikowanej pary, która odkryła kradzież, o zgłoszenie się na komisariat. Proszą również, aby wszystkie osoby, które mogą mieć informacje w tej sprawie, skontaktowały się ze służbami.

Więcej o: