Rząd Donalda Tuska po prezydenckim wecie złożył dzisiaj nowy projekt ustawy okołobudżetowej, w której są od Nowego Roku zagwarantowane podwyżki dla nauczycieli w wysokości 30 proc., a także 20 proc. dla pracowników budżetówki. Szef rządu obiecywał wcześniej, że pieniądze się znajdą i nawet jeśli trzeba, "będą zapłacone wstecz. Platforma Obywatelska postanowiła pochwalić się tym na platformie X, ale zaliczyła wpadkę.
"Od 1 stycznia wszystkie podwyżki będą obowiązywały. I żadne gry Prezydenta tego nie zmienią"
- grafikę z takim hasłem i wizerunkiem premiera Donalda Tuska zamieściła dzisiaj na swoim profilu Platforma Obywatelska.
Wpis z taką grafiką nie spodobał się internautom. Autorzy nie dodali bowiem szczegółów: kogo lub czego dotyczą wspomniane podwyżki. I dlatego można ją odebrać zupełnie wbrew intencjom autorów, bo równie dobrze mogą na przykład dotyczyć wzrostu rachunków, podatków, czy innych danin na rzecz państwa.
"Owszem! Podwyżka składek ZUS. Podwyżka opłaty paliwowej (dziś o takiej zdecydował nowy szef resortu infrastruktury - dop. red), a to wszystko, aby móc m.in. drastycznie zwiększyć wydatki na Kancelarię Premiera bijąc wszystkie PiSowskie rekordy w tym zakresie" - skomentował pod wpisem oficjalny profil Konfederacji, a rzeczniczka tego ugrupowania Ewa Zajączkowska-Hernik spytała: "Ktoś z PiS-u robi w waszym dziale marketingu internetowego?".
"Rzadko spotykana sytuacja dotrzymania obietnicy przez Donalda Tuska" - napisał z kolei Radosław Fogiel z PiS.
Maciej Bąk, reporter Radia Zet skomentował: "Przepięknie wystawiona piłka do pustej bramki przez asa obsługującego platformerskie sociale". I dorzucił: "W tej PO to naprawdę powinni wziąć się za wymianę ekipy odpowiedzialnej za socjale :)".
Pod wpisem PO jest ponad tysiąc komentarzy i większość w podobnym tonie. To już kolejna wpadka ekipy rządzącej w mediach społecznościowych. Wczoraj "wtopę" zaliczył profil resortu pracy, na którym osoba go prowadząca zapomniała się przelogować i zamieściła kompromitujący wpis dotyczący prezydenta Andrzeja Dudy. "Makao i po makale! Andrzej Duda może się nauczy, że jak się sika przy wietrznej pogodzie, to nie nawietrzną" - mogli przeczytać internauci.
Agnieszka Dziemanowicz-Bąk, która kieruje Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej później za niego przeprosiła. "Nie ma i nie będzie mojego przyzwolenia na mowę pełną pogardy. Dlatego żadne obraźliwe treści nie mogą pojawiać się na profilu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przepraszam za niestosowny wpis wymierzony w Prezydenta RP, zamieszczony przez wieloletniego pracownika ministerstwa. Wnioski i konsekwencje zostaną wyciągnięte" - napisała między innymi.