Wypunktował materiał TVP w "19:30" na temat CPK. "Gorzej niż SKANDALICZNY. Biada nam"

Maciej Wilk, były wiceprezes PLL LOT wypunktował materiał TVP na temat CPK wyemitowany w programie informacyjnym "19:30". " Biada nam jeżeli to ma być ta zapowiadana 'rzetelna, profesjonalna i uczciwa informacja'" - podsumował ekspert.
CPK
Fot. CPK / materiały prasowe; X.com

We wtorek 9 stycznia "19:30", nowy program informacyjny TVP, wyemitował materiał na temat CPK. "W '19:30' materiał ośmieszający projekt CPK. Nawet nie podważający go merytorycznie, a po prostu ośmieszający" - skomentował na X Konrad Wernicki z "Tygodnika Solidarność".

Zobacz wideo Grzegorz Schetyna: W sprawie kontynuacji budowy CPK trzeba zgodnej koalicji: za albo przeciw

"Baaaaardzo jednostronny materiał. Słabo to wygląda. Chyba już się znudziło robienie materiałów pokazujących każdą stronę medalu" - zauważa z kolei Maciej Bąk, reporter Radia Zet. Cały materiał na części rozłożył natomiast Maciej Wilk, Chief Operating Officer (COO) kanadyjskiej linii lotniczej Flair i były wiceprezes PLL LOT.

Stronniczy materiał o CPK w TVP

"Wczorajszy materiał na temat #CPK w programie 19:30 był gorzej niż SKANDALICZNY. Biada nam jeżeli to ma być ta zapowiadana 'rzetelna, profesjonalna i uczciwa informacja' oraz 'fotografia świata i dnia'" - rozpoczyna swój wpis na portalu X Maciej Wilk. 

Maciej Wilk cytuje materiał "19:30", w którym CPK określano jako "MEGAPORT lotniczy, GIGANTYCZNY punkt przesiadkowy, NAJWIĘKSZY w Europie Środkowo-Wschodniej węzeł transportowy". Zdaniem Wilka wskazuje to, że materiał był "obliczony ewidentnie na ośmieszenie projektu", bo jak zwraca uwagę ekspert, planowane 40 mln obsługiwanych pasażerów plasowałoby CPK na 12. miejscu pod tym względem w Europie. 

Wilk zwraca też uwagę, że wbrew temu, co było w materiale, wieś Skrzelew (gdzie ma powstać CPK) nie jest oddalona o 60 km, a o 45 km do centrum Warszawy. "60 km to droga okrężna przez Wiskitki - nie powstał przecież jeszcze dojazd autostradowy do lotniska" - pisze Wilk.

Ekspert wytknął też, że w materiale oddano tylko sześć sekund zwolennikowi projektu. "Wyłuskana wypowiedź młodzieńca z KPRP ma sprawić wrażenie, że jedynym uzasadnieniem projektu jest podbudowywanie narodowego ego". W materiale padły bowiem słowa: "Jesteśmy dumnym krajem i silnym krajem i musimy podejmować odważne decyzje". Za nieprofesjonalne Wilk uznał ponadto pokazanie jako zatroskanego mieszkańca wsi byłego posła PSL-PL, lidera inicjatywy StopCPK, który "od 7 lat wraz z najbliższą rodziną na wszystkie sposoby" zwalcza projekt. Zdaniem byłego pracownika LOT-u, to utrwalanie przekazu, że CPK to gigantomania. 

Jak podkreśla, w materiale stwierdzono, że mieszkańcy wsi do dziś nie wiedzą, jak wyceniono ich gospodarstwa. 

To już wyjątkowa bezczelność. Na ekranie ukazany opasły RAPORT Z WYCENY sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego Macieja Ryciaka, posiadającego państwowe uprawnienia w zakresie szacowania wartości nieruchomości

- kontruje Maciej Wilk. 

Nie spodobało mu się także pozostawienie bez komentarza słów Tadeusza Szymańczyka, prezesa Stowarzyszenia Ochrona i Rozwój, który stwierdził, że bronią skarbu narodowego. "Naprawdę? Mamy nie budować lotniska, które przyniesie miliardy złotych polskiej gospodarce i zapewni łączność z całym światem, bo jest 'życiodajna warstwa gleby'" - skomentował to Maciej Wilk. Z kolei StopCPK powiedział, że budując CPK "zabetonujemy bezcenne gleby a Mazowsze utraci swój spichlerz". "Tak, CPK leży na terenie sochaczewsko-grójeckiego obszaru żywicielskiego woj. mazowieckiego. 2150ha przeznaczone na lotnisko stanowi jednak całe 0,68% tego obszaru, jednego z 6 zresztą" - komentuje to Maciej Wilk. 

Ponadto cała narracja o ogromnych kosztach społecznych nowego lotniska to brednia. Teren CPK charakteryzuje się bardzo niską gęstością zaludnienia. Na całym obszarze mieszka tylko ~4,000 osób! Biorąc pod uwagę skalę inwestycji, koszt społeczny jest absolutnie minimalny

- pisze dalej ekspert. 

"Miałem nadzieję, że nie będzie kontynuowana ta demolka i to niszczenie tego kraju"- powiedział  w materiale "19:30" Wiesław Boniecki, rolnik ze wsi Nowy Oryszew. "Redaktor nie zająknął się nawet, że wyburzenia następują na nieruchomościach WYKUPIONYCH w ramach Programu Dobrowolnych Nabyć, do którego zgłosiło się 80 proc. właścicieli nieruchomości" - punktuje Maciej Wilk. W materiale padają też słowa o wysiedlanych rolnikach. "W ramach projektu CPK jak dotąd liczba wywłaszczeń wynosi ZERO. Wywłaszczenia mogą rozpocząć się dopiero po uzyskaniu decyzji lokalizacyjnej" - zwraca uwagę Wilk. 

Materiał w "19:30" pokazał też sposób, w jaki motywowano mieszkańców do opuszczenia gospodarstw. Do wpisu Wilk załączył zdjęcie helikoptera, który wylądował na polu. "Historia o zastraszaniu mieszkańców podana jako bezsporny fakt. Redaktor nie zająknął się o umowie CPK z Policją w sprawie użyczenia obiektów przeznaczonych do rozbiórki na potrzeby szkoleniowe" - kontruje ekspert. 

Maciej Wilki nie zgadza się też z opinią Adriana Furgalskiego z ZDG TOR, który twierdzi, że musimy wrócić do podstaw. "Budowa nowego lotniska uzyskała jednoznacznie pozytywną rekomendację już w 2010 na bazie raportu międzynarodowego konsorcjum doradców, przygotowanego na zlecenie rządu PO-PSL kosztem 11 mln zł" - pisze Maciej Wilk. 

Co dalej z CPK? 

Temat CPK w kampanii wyborczej był poruszany wielokrotnie. W tej kwestii wypowiadał się oczywiście też sam Donald Tusk. - Wszyscy mamy takie poczucie, że CPK to jest polityczny pomysł i w wielu wymiarach chory pomysł. Po wyborach zweryfikujemy ten projekt - mówił we wrześniu na spotkaniu w Brzezinach (woj. łódzkie) - podaje dziennik.pl.

Koalicja Obywatelska nie mówi więc twardego nie, wielokrotnie z ust ich polityków słyszeliśmy natomiast, że projekt będzie trzeba sprawdzić. - Jeśli wygramy wybory, trzeba będzie przeanalizować cały projekt, koszty, a także opłacalność projektu. Sprawdzić  jakie środki i w jaki sposób obecna władza wydawała  pod przygrywką budowy CPK i rozliczyć ten rząd. Istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że niektóre trasy przebiegu Kolei Dużych Prędkości ze względu na stopień zaawansowania prac trzeba będzie realizować i nie będziemy w stanie tego zatrzymać. Jednak cały proces musi odbywać się w dialogu z mieszkańcami w oparciu o realne koszty i rzeczywiste potrzeby - mówił we wrześniu Krzysztof Gadowski, poseł Koalicji Obywatelskiej w rozmowie z BiznesAlert.pl.

W minionej kadencji Sejmu temat CPK często poruszał Maciej Lasek z KO, który domaga się wstrzymania projektu i przeprowadzeniu audytu, po którym to dopiero zostaną podjęte ostateczne decyzje - o czym mówił w "Dzienniku Gazecie Prawnej". CPK to sieć kolei i lotnisko. I tak jak Gadowski mówił, że być może część torowisk trzeba będzie zbudować, tak Maciej Lasek zadeklarował, że nowy rząd najpewniej nie będzie budował lotniska w Baranowie. - Wszystko wskazuje na to, że projekt jest mocno przeskalowany i niedopasowany do potrzeb, a co za tym idzie, może być zbyt drogi w stosunku do efektów - mówi. Jego zdaniem Okęcie oraz inne regionalne lotniska poradzą sobie z obsługą rosnącego ruchu lotniczego.

Ponadto Lasek w rozmowie z WP przyznał, że analiza jest konieczna, by mieć uzasadnienie do odwołania inwestycji. Jeśli projekt udałoby się "odkręcić" to jego zdaniem należałoby przywrócić do użytku rolniczego wywłaszczone ziemie, które są przeważnie gruntami rolniczymi "dobrej klasy". 

Druga siła koalicyjna, czyli Trzecia Droga podchodzi do CPK w bliźniaczy sposób. Lider Polski 2050 Szymon Hołownia we wrześniu w Radiu ZET deklarował, że wstrzymają budowę CPK. - Jeśli chodzi o CPK, to my ten projekt gruntownie przejrzymy - mówił z kolei Hołownia po październikowej debacie w TVP, cytowany przez OKO.Press.

Z kolei przewodniczący PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz w czerwcu mówił, że pieniądze na realizację ich obietnic się znajdą, bo nie będą "wydawać na głupoty". - Nie będziemy finansować megalomańskich projektów jak CPK. To nie jest to, czego Polacy dziś oczekują. Wiele osób ma problem z dojazdem do miasta powiatowego, gdzie jest szpital - mówił lider PSL cytowany przez money.pl. We wrześniu na antenie RMF FM mówił natomiast, że nawet jeśli niemieccy eksperci chwalą pomysł, to nie będzie on miał priorytetu. - Ja uważam, że najpierw bus do każdej gminy, pociąg do każdego powiatu, modernizacja tych linii kolejowych, które mamy dzisiaj a dopiero później inne plany, my bronimy rolników, którzy są wywłaszczani pod Baranowem - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Z rolnikami z Baranowa spotkał się też poseł Lewicy. - Składam tu dziś deklarację, że nasze zdanie nie zmieni się ani o centymetr. Powstrzymamy ten szaleńczy projekt. Lewica nie wejdzie do rządu, który nie zajmie się tą sprawą - obiecywał na początku października Krzysztof Gawkowski, wiceprzewodniczący Lewicy. W rozmowie z WP wypowiadał się jednak w sposób bardziej stonowany i sprecyzował, że Lewica jest przeciwko lotnisku w ramach CPK, ale nie sieci kolei. - Podtrzymuję, jesteśmy przeciwko budowie megalotniska, natomiast za rozwijaniem sieci połączeń kolejowych. O konkretnych działaniach w sprawie CPK wypowiem się, gdy dokonamy audytu tego projektu - mówił przewodniczący sejmowego klubu Lewicy.

Więcej o: