Popularny sklep ma problem z klientami-śmieszkami. Zabawiają się drewnianym modelem dłoni

Wierszykiem sieć sklepów Flying Tiger Copenhagen chce oduczyć śmieszków zostawiania niemiłej niespodzianki przyszłym klientom, zwłaszcza dzieciom. Sieć ma bowiem problem z asortymentem, pokazującym środkowy palec.
Środkowy palec w sklepach Flying Tiger Copenhagen
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl // Gazeta.pl (Marcin Kozłowski)

Za 70 złotych w sklepach sieci Flying Tiger Copenhagen można kupić drewniany model dłoni z przegubami. Taka ręka ma wymiary 25 x 8 cm i umożliwia dowolne ułożenie palców - jak u prawdziwej ludzkiej ręki. Zgadnijcie, jak układają je najczęściej klienci tych sklepów. Tak, dłonie w wielu miejscach w całej Polsce pokazują klientom środkowy palec. Sieć zaczęła z tym walczyć... wierszykiem.  

Zobacz wideo Patryk Kuzior: Politycy podnoszą pensję minimalną, by zdobyć społeczne poparcie

Flying Tiger Copenhagen walczy ze "śmieszkami"

"Gdy chcesz zrobić f**ka z dłoni, to o jednym nie zapomnij. W naszym sklepie oprócz Ciebie przechadzają się najmłodsi, którzy, będąc w siódmym niebie, przyswajają w naiwności, wszystko, co ich oczy widzą i rodziców tym zawstydzą... Daj więc przykład należyty, żadnym f**kiem niepodszyty" - tabliczki z takim wierszem pojawiły się w sklepach Tiger obok drewnianych dłoni. Jedną z nich zauważył nasz dziennika Marcin Kozłowski.  

Jeden z gadżetów Flying Tiger Copenhagen
Jeden z gadżetów Flying Tiger CopenhagenMarcin Kozłowski (Gazeta.pl)

Skąd wziął się środkowy palec?

Środkowy palec to gest powszechnie uważany z obraźliwy w naszej części świata. Wyraża zniewagę i chęć ubliżenia drugiej osobie. Znany jest praktycznie od początków cywilizacji. Niektóre źródła podają, że pokazywano go już w starożytnym Rzymie. Opis i znaczenie tego gustu zapisano w komedii "Chmury" Arystofanesa. Środkowy palec nazywano wtedy digitus impudicus, czyli obraźliwy, nieprzyzwoity palec. Onet opisuje, że jako pierwszy użył go filozof Diogenes w IV wieku p.n.e. Środkowym palcem przekazał grupie odwiedzających, co myśli o oratorze Demostenesie.  

Środkowy palec w polskiej polityce

To gest znany dobrze także z polskiej polityki. Najgłośniejszą sprawą w ostatnich latach było, gdy posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka podczas debaty w sprawie przekazania dwóch miliardów złotych dla TVP i Polskiego Radia pokazała środkowy palec opozycji. Tłumaczyła się później, że "przesuwała dwukrotnie palec pod okiem". 

Na początku kadencji obecnego Sejmu poseł PiS Paweł Jabłoński podczas wizyty w Polsat News pokazał zdjęcie Tomasza Zimocha, sugerując, że poseł Polski 2050 wykonał ten wulgarny gest w Sejmie. Kamera uchwyciła bowiem parlamentarzystę siedzącego w ławach poselskich, który w pewnym momencie środkowym palcem u dłoni zaczął drapać się po podbródku. Podkreślmy, że zrobił to, słuchając wypowiedzi na swój temat. Jabłoński ostatecznie przeprosił i wycofał się z tych zarzutów. 

Więcej o: