Rada Mediów Narodowych rozszerzyła zarząd TVP do dwóch osób. Na członka zarządu powołano Tomasza Owsińskiego, szefa portalu TVP Info. Pod koniec roku Rada Mediów Narodowych mianowała już Michała Adamczyka na prezesa TVP. "Jego głównym zadaniem jest przywrócenie ładu korporacyjnego i zatrzymanie działań na szkodę spółki"- tłumaczyła wtedy Joanna Lichocka, jedna z członków Rady. Owsiński ma pomóc w "przywracaniu tego ładu".
"Rada Mediów Narodowych głosami 3/2 rozszerzyła nieistniejący zarząd TVP do dwóch osób. Tym samym liczba neoprezesów okupujących Plac Powstańców zwiększyła się o 100 proc. Jak widać gdzieś ilostan działaczy... ubywa, gdzieś przybywa" - poinformował członek Rady Mediów Narodowych Marek Rutka.
Przypomnijmy bowiem, że minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz postawił w stan likwidacji media publiczne i nie uznaje powoływanych przez Radę Mediów Narodowych prezesów. Dlatego rząd utrzymuje, że władzę w TVP ma obecnie likwidator Daniel Gorgosz. Według nowego obozu rządzącego aktualnym prezesem TVP jest Tomasz Sygut.
Sąd rejestrowy odmówił jednak wpisania nowych władz Telewizji Polskiej do Krajowego Rejestru Sądowego. W uzasadnieniu z 9 stycznia napisano, że sąd uznał, że minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz nie miał prawa odwołać starej Rady Nadzorczej TVP i powołać nowej. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wydało jednak oświadczenie, że postanowienie sądu rejestrowego jest nieprawomocne.
W Radzie Mediów Narodowych większość ma trójka polityków Prawa i Sprawiedliwości: Krzysztof Czabański (przewodniczący), Joanna Lichocka i Piotr Babinetz. Opozycję z poprzedniej kadencji Sejmu reprezentują Marek Rutka i Robert Kwiatkowski.
Rada Mediów Narodowych (RMN) została utworzona w 2016 roku jako organ powołujący i odwołujący zarządy oraz rady nadzorcze Telewizji Polskiej, Polskiego Radia, a także Polskiej Agencji Prasowej. Odebrała tym samym kompetencję Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Obecny rząd uważa jednak, że jej działanie jest sprzeczne z prawem, dlatego wprowadza zmiany w zarządzie z pominięciem jej kompetencji.