Od listopada 2023 roku trwały protesty polskich kierowców na granicy z Ukrainą. Przewoźnicy blokowali przejścia graniczne w Dorohusku, Hrebennem, Korczowej i Medyce. Strajkujący domagali się między innymi powrotu do systemu zezwoleń na wjazd ciężarówek z Ukrainy do Unii Europejskiej, a także wprowadzenia zakazu rejestrowania firm transportowych ze wschodnim kapitałem, które powstały po wybuchu wojny w Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Jednym z postulatów była też likwidacja tak zwanych e-kolejek po stronie ukraińskiej.
We wtorek (16 stycznia) przewoźnicy osiągnęli porozumienie z rządem. Pikiety na trzech przejściach granicznych - w Korczowej, Hrebennem i Dorohusku mają zostać wygaszone do marca. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że porozumienie zawiera kilka bardzo istotnych punktów. Zapowiedział również, że nadal będą prowadzone rozmowy przede wszystkim ze stroną ukraińską, ale także z przedstawicielami Unii Europejskiej.
- To nie będzie koniec, ale protest zostanie zawieszony - powiedział w rozmowie z agencją Reuters Tomasz Borkowski z Komitetu Ochrony Przewoźników i Pracodawców Transportu. - Uzgodniliśmy pewne warunki, damy rządowi czas na pracę, ponieważ jest to nowy rząd - podkreślił. Przedstawiciele transportowców zastrzegli, że jeśli nie uda się osiągnąć docelowego porozumienia, protest zostanie wznowiony.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział z kolei, że razem z przedstawicielami transportowców będzie pracował nad docelowymi rozwiązaniami i regulacjami dotyczącymi międzynarodowego transportu drogowego.