- Daniel Obajtek po raz kolejny pokazał, że nie jest człowiekiem honoru. Wbrew swoim zapowiedziom nie podał się do dymisji. Z wiedzy, którą posiadam na temat działalności pana Obajtka, robi wszystko, żeby jak najdłużej być w spółce. Honor i Obajtek to jest oksymoron - powiedział w środę minister aktywów państwowych Borys Budkaw rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Ocenił, że zapowiedzi obecnego prezesa Orlenu o odejściu w przypadku przegranej PiS w wyborach parlamentarnych "okazały się fałszywe". - Poleciłem, zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych, żeby na najbliższym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, które jest na początku lutego, wprowadzić punkt o zmianach w radzie nadzorczej, a co za tym idzie, później będą zmiany w zarządzie. Wszystko będzie komunikowane przez spółkę - zapewnił Borys Budka.
Szef resortu aktywów państwowych zapowiedział również, że przyszłe władze Orlenu będą musiały udostępniać wszystko, o co będzie wnioskowała Najwyższa Izba Kontroli. - To nie jest prywatny folwark pana Obajtka - dodał Budka.
Orlen zwołał na 6 lutego nadzwyczajne walne zgromadzenie. Chodzi m.in. o wyrażenie zgody przez akcjonariuszy na sprzedaż 100 proc. udziałów w Gas Storage Poland na rzecz Gaz-System. Według krążących w mediach informacji tego samego dnia miałoby dojść do odwołania prezesa Daniela Obajtka.
Jak nieoficjalnie przekazuje "Rzeczpospolita" funkcję prezesa Orlenu miałaby przejąć Elżbieta Bieńkowska. "Tusk na tym stanowisku chętniej widziałby kogoś mocniej przez siebie sterowalnego, dlatego wzrosły akcje Elżbiety Bieńkowskiej. Należy ona do najbardziej zaufanych osób premiera" - czytamy.
Natomiast prezes Orlenu sam przyznał w kwietniu 2023 r., że jeśli Koalicja Obywatelska i jej polityczni partnerzy wygrają wybory, to "sam odejdzie". - Uważam, że to normalne, że mi podziękują. Opozycja zapowiada nierealne rzeczy. Jedna pani mówi o cenie paliw za 5 zł, a jak się jej pyta, jak to zrobić, to mówi, że nie wie. Ja nie chcę zarządzać Orlenem, który będzie zarządzany gospodarką regulowaną i wróci do komunizmu - mówił Daniel Obajtek w RMF FM.
- Nie będę przenosił chorych planów, które doprowadzą do katastrofy Polski. Trudno, żebym firmował takie plany i projekty. Sam odejdę, mówiąc zupełnie szczerze, nie trzeba mi będzie nawet dziękować. Mam swój honor i swoją godność - podkreślał Obajtek.