Zbigniew Gryglas nie jest już w radzie nadzorczej PGE, Łukasz Ciołko w Enei, a Janina Goss w Orlenie. To pojedyncze "skalpy", które w pierwszych miesiącach sprawowania urzędu zebrał Borys Budka. Wirtualna Polska opisuje, że to właśnie na nim spoczywa obowiązek przeprowadzenia zmian w zarządach najważniejszych państwowych spółek. I chce to zrobić bardzo odpowiedzialne. Według doniesień WP Budka miał wydać zakaz wypowiadania się na temat zmian wszystkim ministrom oraz wiceministrom.
Konsekwencje za puszczenie pary w mediach mogą być, jak pisze WP, "cholernie poważne". Przede wszystkim chodzi o spółki giełdowe w przypadku, których wszelkie spekulacje mogą skutkować zmianami na giełdzie i wahaniami akcji. Obawy przed tym są podyktowane przede wszystkim dwoma czynnikami. Po pierwsze, nowy rząd nie chce być jak Prawo i Sprawiedliwość i pokazywać nowe standardy, a po drugie – Komisja Nadzoru Finansowego.
Ten organ udało się bowiem zabetonować Mateuszowi Morawieckiemu pod koniec jego premierowania. W listopadzie powołał swojego człowieka, dotychczasowego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Jacka Jastrzębskiego na kolejną kadencję, która kończy się dopiero za 5 lat. Odwołanie go jest praktycznie niemożliwe. KNF ma zapewnić prawidłowe funkcjonowanie całego sektora finansowego w Polsce, dlatego mogłoby mieć problem z wszelkimi wahaniami giełdowymi.
To jednak cisza przed burzą, bo wkrótce ruszą prawdziwie przetasowania w spółkach. Rozpoczynają się bowiem posiedzenia Walnych Zgromadzeń Akcjonariuszy największych z nich. Wspomnijmy, chociażby, że KGHM Polska Miedź zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy na 13 lutego, a na 6 lutego Orlen.
Redaktorka naczelna portalu green-news.pl Justyna Piszczatowska w rozmowie z Polskim Radiem wyjaśniła, że w polskiej gospodarce to państwo pełni rolę wiodącego akcjonariusza wielu największych spółek, dlatego będzie mogło zmieniać składy zarządów. - Już w najbliższych dniach odbywać się będą WZA między innymi takich jak PGE - największego w Polsce producenta prądu, banku PKO BP oraz Orlenu, czyli największej spółce w całej polskiej gospodarce - wymieniał.
Również Rafał Zasuń z portalu wysokienapiecie.pl spodziewa się zmian w spółach Skarbu Państwa. Według niego zgromadzenia doprowadzą bardzo szybko do wymiany większości członków rad nadzorczych, a ci z kolei zwołają konkursy na członków zarządów. - W rezultacie myślę, że w ciągu kilku miesięcy możemy się spodziewać całkowitej wymiany zarządów w spółkach, w niektórych z nich to może być szybciej, ponieważ rady nadzorcze mogą mianować pełniących obowiązki członków zarządu - wyjaśnił.