PiS pogrążył Polskę w korupcji. Od 2015 roku wzrosła zdecydowanie. Fatalne dane

Za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości problem korupcji w Polsce wzrósł. I to znacznie. Dawno Polska nie była pod tym względem oceniania tak źle. Zajmujemy 47. miejsce spośród 180 analizowanych państw.
Jarosław Kaczyński
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

"Globalna tendencja do osłabiania systemów wymiaru sprawiedliwości powoduje zmniejszenie odpowiedzialności urzędników publicznych, co umożliwia rozwój korupcji" - czytamy w raporcie przygotowywanym co roku przez organizację Transparency International.  "Zarówno przywódcy autorytarni, jak i demokratyczni podważają sprawiedliwość. Zwiększa to bezkarność korupcji, a nawet ją zachęca, eliminując konsekwencje dla przestępców" - czytamy dalej.  

Zobacz wideo Hołownia: Cieszę się, że po 8 latach przy korycie, zdecydowali się wziąć do pracy dla Polski

Korupcja na świecie rośnie

Wspominamy raport, mierzy poziom skorumpowania sektora publicznego na świecie. Zestawia się je w Indeksie postrzegania korupcji (CPI). Klasyfikuje on 180 krajów na całym świecie pod względem postrzeganego przez nie poziomu korupcji w sektorze publicznym, oceniając go w skali od 0 (wysoce skorumpowany) do 100 (brak korupcji). Ten rok 2023 pokazuje, że korupcja kwitnie na całym świecie. W tym niestety również w Polsce.  

Korupcja za PiS-u wzrosła znacznie

Polsce przyznano 54 na 100 korupcyjnych punktów, co sytuuje nas na 47 miejscu rankingu. Słabo, a w zestawieniu z zeszłym rokiem jeszcze słabiej. W porównaniu do 2022 roku zyskaliśmy kolejny punkcik i spadliśmy o dwie pozycje. To gorzej nawet niż w 2012, gdy mieliśmy w tym indeksie aż 58 punktów.  

"Poprzedni polski rząd, kierowany przez partię Prawo i Sprawiedliwość, obezwładnił władzę sądowniczą i osłabił rządy prawa. Zmniejszając kontrolę nad władzą rządu, ich reformy pozwoliły mianować urzędników sądowych, a także prowadzić dochodzenia i karać sędziów. UE nakładająca grzywny i ograniczająca dostęp do funduszy zmusiła ich do odwrócenia niektórych działań, takich jak anulowanie mechanizmu dyscyplinowania sędziów" - czytamy w uzasadnieniu tak słabego wyniku Polski. 

Spoglądając na ranking w większej perspektywie widać zresztą wyraźne powiązanie wzrostu korupcji z rządami Prawa i Sprawiedliwości. W 2015 roku, czyli wtedy gdy PiS przejęło władze, mieliśmy aż 63 punkty. Od tego czasu wynik sukcesywnie spada.  

Polska nie jest odosobniona. Tendencja spadkowa jest tendencją ogólną. "Ponad dwie trzecie krajów osiąga wynik poniżej 50 na 100, co zdecydowanie wskazuje na poważne problemy z korupcją. Średnia światowa utrzymuje się na poziomie zaledwie 43, podczas gdy zdecydowana większość krajów nie poczyniła żadnych postępów lub uległa pogorszeniu w ciągu ostatniej dekady" - czytamy w raporcie.

Skandynawia wzorem 

Wzorem światowym może być Dania oraz Finlandia, które zdobyły w rankingu 90 oraz 87 punktów. Po drugiej stronie spektrum są natomiast Somalia oraz Wenezuela, które uznano za najbardziej skorumpowane państwa świata. Przyznano im zaledwie kolejno 11 oraz 13 punktów. Spośród państw Unii Europejskiej najsłabiej wypadły Węgry z wynikiem 42 punktów.  

Więcej o: