Rolnicy rozpoczęli protesty. Zablokowane drogi w miastach. "Bez nas będziecie głodni, nadzy i trzeźwi"

W Polsce rozpoczął się ogólnopolski protest rolników. Na drogi wyjechały ciągniki rolnicze, które blokują drogi w całym kraju. "Walczymy o lepsze jutro", "Stop importowi z Ukrainy", "Stop nieprzebadanej żywności spoza Unii", "Bez nas będziecie głodni, nadzy i trzeźwi" - mówią niektóre z haseł rolników.
Protest rolników, Wrocław, 09.02.2024 r.
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Nad ranem 9 lutego rolnicy rozpoczęli protest w wielu polskich miastach, który ma potrwać do 10 marca. Jednym z głównych powodów tego działania jest przedłużenie bezcłowego handlu towarami rolnymi z Ukrainą. Rolnicy sprzeciwiają się też nadmiernemu importowi towarów spoza Unii Europejskiej, żądają też wprowadzenia kontroli produktów rolnych sprowadzonych do Polski, wprowadzenia wyższych dopłat do paliwa, a także wprowadzenia cen minimalnych.

Zobacz wideo Marek Józefiak: PiS myślał, że może mieć ciasto i zjeść ciastko – wydobywać węgiel do 2044 i pozyskać środki na sprawiedliwą transformację

Protest rolników w całej Polsce. Trudności na ulicach miast

Jak relacjonował "Express Bydgoski", od rana trwają utrudnienia w woj. kujawsko-pomorskim. "W okolice urzędu wojewódzkiego przy ulicy Jagiellońskiej w Bydgoszczy zjechali rolnicy z całego regionu" - przekazała gazeta. Ruch w centrum miasta jest utrudniony, samochody oraz tramwaje mają problem z przejazdem. W mieście wprowadzono też zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej.

Według zapowiedzi tamtejszych rolników w proteście miało wziąć udział 400 rolników. Na ciągnikach pojawiły się transparenty, na których napisano m.in.: "Walczymy o lepsze jutro", "Stop importowi z Ukrainy", "Stop nieprzebadanej żywności spoza Unii", "Bez nas będziecie głodni, nadzy i trzeźwi".

Sparaliżowany jest ruch w Śródmieściu, największe utrudnienia są na Al. Marszałka Focha w kierunku Jagiellońskiej, ruchem kieruje policja.

W związku ze skalą protestu wiele osób rezygnowało z odwiezieniem dzieci do szkół. - Wiem, że zawiozę mojego syna, ale czy dam radę go odebrać? - zastanawiała się jedna z mieszkanek podbydgoskiej miejscowości, cytowana przez "Gazetę Wyborczą". O obecnych utrudnieniach w Bydgoszczy informuje na bieżąco Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

W województwie podlaskim utrudnienia pojawiły się w centrum Białegostoku, szczególnie pod Urzędem Wojewódzkim. Jak poinformował "Kurier Poranny", w tym regionie zgłoszonych jest kilkanaście protestów. Utrudnienia pojawią się w miejscowościach:

  • Wojszki gm. Juchnowiec Kościelny - skrzyżowanie DK 19 z drogą powiatową 1484B,
  • Turośń Dolna g. Turośń Kościelna - skrzyżowanie DW 682 z drogą powiatową 1517B,
  • Brańsk - skrzyżowanie ulicy Armii Krajowej z ulicą Bielską w ciągu DK 66,
  • Boćki DK 19,
  • Grajewo DK 65,
  • Sokoły - skrzyżowanie DW 687 z DW 671,
  • Kolonia Zabłudów gm. Zabłudów - skrzyżowanie DW 685 z drogą powiatową 1477B,
  • Knyszyn - skrzyżowanie DK 65 z DW 671,
  • Klejniki DW 684,
  • Jeżewo Stare gm. Tykocin - skrzyżowanie DK 64 z DW 671,
  • Suchowola - skrzyżowanie DK 8 z DW 670,
  • Sztabin – DK 8,
  • Marianowo gm. Piątnica - DK 61 i 63.

Podobnie jest w województwie świętokrzyskim. Protest zaplanowano tam m.in. koło Łoniowa, na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 9 i 79. Utrudniony jest też przejazd drogą krajową nr 73 w gminie Stopnica. Rolnicy planują zablokować tam drogi pomiędzy miejscowościami Konary a Szczeglin - poinformowała "Gazeta Wyborcza".

Utrudnienia pojawiły się też w województwie wielkopolskim, szczególnie w centrum Poznania. Ciągniki pojawiły się przy wjeździe na DK92.

Zablokowane są też drogi w stolicy, a przede wszystkim dojazd do Warszawy. Utrudnienia pojawiają się w pobliżu ronda Arynów na krajowej "50", a także między Trzebuczą, na odcinku A2 i drodze krajowej numer 92 od Kałuszyna do Stojadeł - przekazał TVN24. Zablokowany jest również wjazd do Warszawy od strony Płońska. - Wszyscy jedziemy na jedynce - mówił jeden z kierowców, który próbował dostać się do stolicy.

Ministerstwo Rolnictwa o proteście rolników

Resort rolnictwa deklaruje zrozumienie dla rolniczych protestów i zapowiada dodatkowe pieniądze z budżetu. Dodatkowo trwają rozmowy z Brukselą i Kijowem w sprawie ograniczeń w imporcie produktów rolnych z Ukrainą.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski mówił w Sejmie, że rolnicy protestują przeciwko rozwiązaniom Europejskiego Zielonego Ładu, które akceptował poprzedni rząd. W kontekście handlu z Ukrainą minister zapewnił, że ustalane są zasady przepływu towarów.

"Będą określone wielkości, będziemy mogli, przy pewnych naruszeniach rynku w Polsce, dokonać zamknięcia granicy i zaprzestania napływu tego towaru na rynek polski. To jest także za zgodą Komisji Europejskiej" - powiedział Czesław Siekierski.

Kierownictwo resortu jest również po rozmowach z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. "Chcemy zwiększyć udział strony budżetowej we wsparciu rolników. Mówimy o dopłatach do nawozów, do produkcji zbożowej, mówimy także o innych sprawach, które są ważne, żeby zachować ciągłość produkcji" - zadeklarował Czesław Siekierski. Zastrzegł jednak, że ostateczne decyzje zostaną na szczeblu rządu i kierownictwa koalicji. Minister i wiceministrowie rolnictwa udali się na rolnicze blokady, by spotkać się z protestującymi w następujących miejscowościach:

  • w Wyszogrodzie (na rondzie), ok. godz. 13:00 - minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski,
  • w Ostrowi Mazowieckiej, ok. godz. 13:00, w Marianowie (woj. podlaskie), ok. godz. 14:30 - sekretarz stanu w MRiRW Stefan Krajewski,
  • w Borkach (DK 19),ok. godz. 14:00 - sekretarz stanu w MRiRW Michał Kołodziejczak,
  • w Sieradzu (plac Wolności), ok. godz. 11:30, w Pajęcznie (plac Targowy), ok. godz. 13:00, w Wieluniu (plac Legionów), ok. godz. 15:00 - podsekretarz stanu w MRiRW Adam Nowak.

 - poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w komunikacie 9 lutego.

Więcej o: