Nad ranem 9 lutego rolnicy rozpoczęli protest w wielu polskich miastach, który ma potrwać do 10 marca. Jednym z głównych powodów tego działania jest przedłużenie bezcłowego handlu towarami rolnymi z Ukrainą. Rolnicy sprzeciwiają się też nadmiernemu importowi towarów spoza Unii Europejskiej, żądają też wprowadzenia kontroli produktów rolnych sprowadzonych do Polski, wprowadzenia wyższych dopłat do paliwa, a także wprowadzenia cen minimalnych.
Jak relacjonował "Express Bydgoski", od rana trwają utrudnienia w woj. kujawsko-pomorskim. "W okolice urzędu wojewódzkiego przy ulicy Jagiellońskiej w Bydgoszczy zjechali rolnicy z całego regionu" - przekazała gazeta. Ruch w centrum miasta jest utrudniony, samochody oraz tramwaje mają problem z przejazdem. W mieście wprowadzono też zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej.
Według zapowiedzi tamtejszych rolników w proteście miało wziąć udział 400 rolników. Na ciągnikach pojawiły się transparenty, na których napisano m.in.: "Walczymy o lepsze jutro", "Stop importowi z Ukrainy", "Stop nieprzebadanej żywności spoza Unii", "Bez nas będziecie głodni, nadzy i trzeźwi".
Sparaliżowany jest ruch w Śródmieściu, największe utrudnienia są na Al. Marszałka Focha w kierunku Jagiellońskiej, ruchem kieruje policja.
W związku ze skalą protestu wiele osób rezygnowało z odwiezieniem dzieci do szkół. - Wiem, że zawiozę mojego syna, ale czy dam radę go odebrać? - zastanawiała się jedna z mieszkanek podbydgoskiej miejscowości, cytowana przez "Gazetę Wyborczą". O obecnych utrudnieniach w Bydgoszczy informuje na bieżąco Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
W województwie podlaskim utrudnienia pojawiły się w centrum Białegostoku, szczególnie pod Urzędem Wojewódzkim. Jak poinformował "Kurier Poranny", w tym regionie zgłoszonych jest kilkanaście protestów. Utrudnienia pojawią się w miejscowościach:
Podobnie jest w województwie świętokrzyskim. Protest zaplanowano tam m.in. koło Łoniowa, na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 9 i 79. Utrudniony jest też przejazd drogą krajową nr 73 w gminie Stopnica. Rolnicy planują zablokować tam drogi pomiędzy miejscowościami Konary a Szczeglin - poinformowała "Gazeta Wyborcza".
Utrudnienia pojawiły się też w województwie wielkopolskim, szczególnie w centrum Poznania. Ciągniki pojawiły się przy wjeździe na DK92.
Zablokowane są też drogi w stolicy, a przede wszystkim dojazd do Warszawy. Utrudnienia pojawiają się w pobliżu ronda Arynów na krajowej "50", a także między Trzebuczą, na odcinku A2 i drodze krajowej numer 92 od Kałuszyna do Stojadeł - przekazał TVN24. Zablokowany jest również wjazd do Warszawy od strony Płońska. - Wszyscy jedziemy na jedynce - mówił jeden z kierowców, który próbował dostać się do stolicy.
Resort rolnictwa deklaruje zrozumienie dla rolniczych protestów i zapowiada dodatkowe pieniądze z budżetu. Dodatkowo trwają rozmowy z Brukselą i Kijowem w sprawie ograniczeń w imporcie produktów rolnych z Ukrainą.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski mówił w Sejmie, że rolnicy protestują przeciwko rozwiązaniom Europejskiego Zielonego Ładu, które akceptował poprzedni rząd. W kontekście handlu z Ukrainą minister zapewnił, że ustalane są zasady przepływu towarów.
"Będą określone wielkości, będziemy mogli, przy pewnych naruszeniach rynku w Polsce, dokonać zamknięcia granicy i zaprzestania napływu tego towaru na rynek polski. To jest także za zgodą Komisji Europejskiej" - powiedział Czesław Siekierski.
Kierownictwo resortu jest również po rozmowach z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. "Chcemy zwiększyć udział strony budżetowej we wsparciu rolników. Mówimy o dopłatach do nawozów, do produkcji zbożowej, mówimy także o innych sprawach, które są ważne, żeby zachować ciągłość produkcji" - zadeklarował Czesław Siekierski. Zastrzegł jednak, że ostateczne decyzje zostaną na szczeblu rządu i kierownictwa koalicji. Minister i wiceministrowie rolnictwa udali się na rolnicze blokady, by spotkać się z protestującymi w następujących miejscowościach:
- poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w komunikacie 9 lutego.