Ekonomista bije na alarm i ostrzega: KPO dla Polski grozi katastrofa

"Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) to program, który składa się z 56 inwestycji i 55 reform. Wzmocni polską gospodarkę oraz sprawi, że będzie ona łatwiej znosić wszelkie kryzysy" - tyle z założeń zawartych na stronie gov.pl. A jak jest naprawdę? Ekonomista bije na alarm.
Donald Tusk i Ursula von der Leyen
KPRM

"Otrzymamy 59,8 mld euro (268 mld zł), w tym 25,27 mld euro (113,28 mld zł) w postaci dotacji i 34,54 mld euro (154,81 mld zł) w formie preferencyjnych pożyczek" - podaje rządowa strona. Tymczasem póki co, sytuacja wcale nie wygląda różowo. Polsce kończy się czas. 

Zobacz wideo Projekty inwestycji w ramach KPO czeka poważna rewizja

Krajowy Plan Odbudowy. Polsce kończy się czas

Okazuje się, że Polska wykorzystała zaledwie 1,5 proc. przyznanych unijnych pieniędzy w ramach KPO. A jak podkreśla Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, "zostało 2,5 roku do rozliczania 260 mld zł zrealizowanych inwestycji. Koszty i tak zapłacimy". I dodaje, że "KPO dla Polski grozi katastrofa". Pieniądze, które nadal są zablokowane, trzeba wydać do 2026 r. 

"Zamrożenie" środków z KPO przez Komisję Europejską to efekt sporów praworządnościowych rządu Mateusza Morawieckiego z Brukselą. Do tej pory do Polski trafiło 5 mld euro. To pierwsza zaliczka, która pochodzi z programu RePowerEU (wniosek składał jeszcze rząd Morawieckiego - red.), czyli dodatku do KPO, który nie jest uzależniony od spełnienia tzw. kamieni milowych. Za kilka miesięcy Unia Europejska ma przelać Polsce 76 mld euro w ramach wypłat funduszy strukturalnych. Tymczasem rząd Donalda Tuska próbuje również odmrozić wypłaty z KPO. Polska jeszcze w tym roku mogłaby otrzymać do 23 mld euro. 

"Będzie rewizja KPO negocjowana z Komisją Europejską"

Kamil Sobolewski podkreśla, że do tej pory nasz kraj wykorzystał trochę ponad 4 mld zł - 1/4 z tej kwoty trafiła m.in. do PKP, a 30 mln do Państwowej Straży Pożarnej. Do tego "województwa, miasta, gminy zgarniają po max. 5 mln zł. Najwięksi beneficjenci spośród prywatnych firm są w 3 dziesiątce największych beneficjentów z kwotami na firmę 3 mln zł. Trudno o aktualne informacje o kontraktacji, załączam slajd sprzed kilku miesięcy. Wtedy deklarowano podpisane umowy na 21,6 mld zł, czyli 8 proc. programu. 'Uruchomieniem inwestycji' nazywano etap przed podpisaniem umów, czyli w najlepszym razie rozpoczęcie naborów" - czytamy. 

W przypadku KPO kolejnym problemem jest zapowiedź rządu o jego rewizji. O tym pod koniec stycznia w "Porannej rozmowie Gazeta.pl" mówiła o niej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej. - Projekt trzeba tak ustawić, żeby zainwestować pieniądze w dobre reformy. Być może warto zrezygnować z jakiejś części pieniędzy, które być może zostały przeznaczone na rzeczy niepotrzebne, ponieważ nie przyniosą efektu reformatorskiego - stwierdziła, dodając, że rząd robi przegląd zaplanowanych inwestycji. - Przegląd robimy pod kątem sensowności i celowości dla Polski i pod kątem realizowalności. Po przeglądzie będzie decyzja premiera Donalda Tuska i będzie rewizja KPO negocjowana z Komisją Europejską - wyjaśniła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z Jackiem Gądkiem. 

Więcej o: