Firma carsharingowa Panek została 8 lutego wpisana do Krajowego Rejestru Dłużników. "Nadzorca układu, którym jest Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja spółka akcyjna w postępowaniu restrukturyzacyjnym (postępowaniu o zatwierdzenie układu) dłużnika, którym jest Panek spółka akcyjna, niniejszym na podstawie art. 226a ust. 1 p.r. obwieszcza o ustaleniu dnia układowego na dzień 8 lutego 2024 roku" - czytamy w lakonicznym wpisie w tym rejestrze.
Restrukturyzacja to jeszcze nie bankructwo. To proces, który właśnie przed tym ma firmę ochronić. Dokładnie rzecz biorąc, Panek przeprowadza postępowanie o zatwierdzenie układu. To jeden z czterech wariantów restrukturyzacji. Ten lżejszy. Skorzystanie z tej procedury umożliwia przedsiębiorcy zmagającemu się z problemami finansowymi, restrukturyzację zadłużenia poprzez zawarcie układu z wierzycielami. Wciąż więc dużo do powiedzenia ma sam zarząd.
- To oznacza, że Panek chce zmusić wierzycieli, aby mu zeszli z części wierzytelności - tłumaczy w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" specjalista od restrukturyzacji. - Pewnie będzie umorzenie części wierzytelności. Zazwyczaj w takim postępowaniu jest. Może też być odroczenie spłaty, rozłożenie długu na więcej rat, zmiana zabezpieczeń wierzytelności. Wierzyciel albo się na propozycję zgodzi, albo nie. To nie jest przymus. Raczej rozsądek. Lepiej dostać mniej w dłuższym okresie czasu niż patrzeć na smutną upadłość, w której ledwo na koszty starczy - wyjaśnia.
Obowiązek sporządzenia listy wierzycieli i planu wyjścia z sytuacji spocznie na wspomnianej kancelarii Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja. - Pomogą nam przejść przez ten proces. Mają na swoim koncie dużo sukcesów restrukturyzacyjnych i liczę, że doprowadzą do tego, żebyśmy stanęli na nogi po przejściowych problemach (...) Wierzycieli jest kilkudziesięciu, chodzi o różne kwoty - tłumaczył prezes firmy Maciej Panek w rozmowie z money.pl. Dodał, że chodzi o kilka milionów złotych strat.
- Sprzedaż samochodów wstrzymaliśmy oraz cały proces wymiany flot. Wstrzymanie spowodowało problemy finansowe, a restrukturyzacja ma nam pomóc w odzyskaniu sprawności wymiany floty, która jest zamrożona - mówił. Problemy mają swój początek w grudniu zeszłego roku. - Wykryto duże nieprawidłowości przy sprzedaży samochodów używanych przez naszą firmę. Zamieszanych w to jest kilka osób, a sprawa trafiła do prokuratury - mówił Panek w wywiadzie dla money.pl.
Restrukturyzacja ma potrwać trzy miesiące. Firma zapewnia jednak, że nie wpłynie to na klientów, a sam biznes carsharingowy nie jest zagrożony. - Samochodów na wynajem nie zabraknie - zapewniał Panek w rozmowie z money.pl.