Zaraz po tym, jak temat CPK został poruszony przez premiera podczas Rady Gabinetowej, w mediach sypnęło sondażami. Polacy nie mają wątpliwości: nowy rząd Donalda Tuska powinien kontynuować inwestycje związane z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Takie wyniki przynoszą badania opublikowane w środę w mediach.
Z sondażu IBRIS przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej" wynika, że 36,1 proc. badanych "zdecydowanie" opowiada się za kontynuacją budowy CPK , 22,1 proc. "raczej" tego chce. Łącznie daje to blisko 60 proc. odpowiedzi na "tak" jeśli chodzi o kontynuację sztandarowego pomysłu rządu PiS. 8 proc. "raczej" nie zgadza się z tym, by dalej prowadzono inwestycję, a 15,2 proc. nie chce tego w zdecydowany sposób, łącznie przeciwników jest 23,2 proc. Jednocześnie aż 18,5 proc. ankietowanych na ma zdania na temat tego projektu.
Polacy chcą kontynuacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego - taki obraz wyłania się również z sondażu United Surveys dla money.pl. Wśród wyborców PiS nikt nie opowiedział się przeciw. Portal podkreśla jednak, że ciekawie za to rozkładają się głosy zwolenników rządu Donalda Tuska. Na pytanie, czy projekt powinien być kontynuowany "za" opowiedziało się 54,9 proc. ankietowanych, z czego 37,4 proc. stwierdziło, że jest "zdecydowanie" za budową CPK. Przeciwników jest 20,6 proc., z czego 15 proc. zadeklarowało stanowczy sprzeciw wobec tej inwestycji. Jednak w przypadku tego sondażu, aż 24,5 proc. ankietowanych jest niezdecydowanych i odpowiedziało "nie wiem/trudno powiedzieć". Money.pl podkreśla też, że wśród wyborców obecnego obozu rządzącego 40 proc. głosów jest "za" kontynuacją budowy CPK, a 37 proc. "przeciw". Niezdecydowanych jest 23 proc. badanych. Z kolei budowę popiera łącznie aż 64 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości.
W nieco inny sposób do zbadania preferencji Polaków podszedł "Dziennik Gazeta Prawna", który spytał badanych, które sztandarowe pomysły PiS powinny być przede wszystkim kontynuowane przez obecny rząd. W tym przypadku okazuje się, że według pracowni United Surveys Polacy na pierwszym miejscu stawiają na atom - 77 proc. wskazań. Na drugim miejscu "wylądowała" budowa morskiego terminala kontenerowego w Świnoujściu - 70,5 proc., a CPK uplasował się na ostatnim miejscu "na pudle" - 47 proc.
Kwestia budowy CPK pojawiła się we wtorek podczas Rady Gabinetowej - spotkania rządu z prezydentem Andrzejem Dudą. Premier Donald Tusk zapewnił, że rząd wspólnie z prezydentem będzie monitorować kwestię Centralnego Portu Komunikacyjnego. - Ponieważ mówimy o gigantycznych pieniądzach, chcemy by grosz publiczny został wydany mądrze - mówił premier na Radzie Gabinetowej.
Szef rządu przypomniał, że na CPK wydano do tej pory dwa miliardy 700 milionów złotych, w tym na program kolejowy pół miliarda, ale nie zbudowano ani jednego kilometra torów i nie ma nawet pozwoleń na budowę. Donald Tusk dodał, że na program lotniskowy wydano 708 milionów złotych, ale projekt terminala lotniskowego ze stacją nie jest jeszcze gotowy - nie ma nawet wydanego pozwolenia na budowę ani decyzji lokalizacyjnej.
- Pamiętajmy, że mówimy o inwestycji zaplanowanej na minimum 155 miliardów złotych. Wszystkie dotychczasowe ekspertyzy stawiają pod znakiem zapytania zarówno dane wyjściowe, jak i dane końcowe, jeśli chodzi o tę inwestycję - mówił szef rządu.
Donald Tusk dodał także, że sama promocja inwestycji kosztowała państwo 27 mln złotych, czyli na "promocję, lobbing, propagandę wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego", jak podkreślał premier.
Prezydent Andrzej Duda odpowiedział z kolei, że przy tak ogromnych inwestycjach, jak Centralny Port Komunikacyjny czy elektrownie atomowe, koszty realizacji są również ogromne. - Nie mam nic przeciwko temu, by sprawdzić, czy pieniądze zostały wydane w optymalny sposób - dodał prezydent.
- Proces trwa z reguły kilka lat, zanim budowę można zobaczyć. Pieniądze wydano, bo musiały być wydane i zrobić inaczej się nie dało - dodał. Andrzej Duda zwrócił uwagę, że sam proces przygotowania, zanim wystąpi się o pozwolenia na budowę czy decyzje lokalizacyjne i środowiskowe, to już są ogromne koszty.- Oczywiście nie mam nic przeciwko sprawdzaniu, czy te pieniądze zostały wydane w sposób optymalny - zapewnił prezydent.
Zapowiadany przez rząd szczegółowy audyt, dotyczący budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, ma być gotowy w ciągu kilku miesięcy. Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Maciej Lasek powiedział, że od wyników audytu zależy to, czy będzie możliwe wybudowanie Centralnego Portu Komunikacyjnego w założonym kształcie. Pełnomocnik rządu ds. CPK mówił kilka dni temu w Programie 3 Polskiego Radia, że decyzja o rozpoczęciu budowy nie zapadnie przed końcem audytu. - Nawet jeżeli będzie wszczęta procedura wydania decyzji lokalizacyjnej, to my nie podejmiemy decyzji o tym, że startujemy z budową do czasu zakończenia audytu - podkreślił. Maciej Lasek dodał, że rozpoczęcie budowy CPK w założonym miejscu będzie wymagało wywłaszczeń, bo w programie dobrowolnych nabyć udało się pozyskać tylko niewielką część potrzebnych gruntów.
CPK to planowany węzeł między Warszawą i Łodzią. Według planu ma on zintegrować transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu w odległości ok. 40 km na zachód od stolicy ma być wybudowany port lotniczy - CPK. W skład Centralnego Portu Komunikacyjnego mają wejść też inwestycje kolejowe, czyli węzeł przy porcie lotniczym i połączenia na terenie Polski, które mają umożliwić przejazd między Warszawą a największymi polskimi miastami w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz.