W reakcji na protesty rolników w unijnych krajach Komisja Europejska proponuje uproszczenie przepisów. Chodzi o zmniejszenie obciążeń administracyjnych, na które skarżą się protestujący.
Komisja Europejska chce przede wszystkim uprościć wiele wymogów środowiskowych, które rolnicy muszą obecnie spełniać, a które jak przyznaje, okazały się trudne do wdrożenia. Jeden wymóg już został cofnięty - obowiązkowe ugorowanie 4 procent gruntów rolnych. Teraz Bruksela proponuje kolejne, które złagodzą między innymi presję na hodowców zwierząt. Poza tym Komisja Europejska chce doprowadzić do zmniejszenia liczby kontroli w gospodarstwach nawet o połowę. Są one przeprowadzane, by monitorować prawidłowość wydawania unijnych funduszy.
Bruksela informuje, że chce usprawnić analizę zdjęć z satelitarnego systemu monitorowania Copernicus. To zwolni rolników z dostarczania drobiazgowej, technicznej dokumentacji. Komisja Europejska przekonuje, że pomoże im to uniknąć błędów, ewentualnych kar i pozwoli zająć się podstawową pracą w gospodarstwach.
Bruksela chce także złagodzić wymogi unijnej Wspólnej Polityki Rolnej, by rolnicy nie byli karani za ich łamanie jeśli dojdzie do wyjątkowych i nieprzewidywalnych zdarzeń. Komisja Europejska planuje również w przyszłości zwolnienie małych gospodarstw o powierzchni poniżej 10 hektarów z kontroli dotyczących zgodności z wymogami środowiskowymi. Bruksela tłumaczy, że to zwolnienie uprościłoby codzienną pracę drobnych rolników.
W środę Komisja Europejska zgodziła się na wycofanie projektu przepisów o ograniczeniu pestycydów o połowę do 2030 roku. Propozycję przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen zatwierdzili unijni komisarze. Chodzi o tę zapowiedź przewodniczącej Komisji sprzed nieco ponad dwóch tygodni. - Propozycja stała się symbolem polaryzacji. Dlatego zaproponuję kolegium komisarzy wycofanie tej propozycji - powiedziała wówczas.
Wcześniej propozycję odrzucił Parlament Europejski, a prace wśród unijnych krajów nad tym projektem utknęły w miejscu. Dopiero po protestach rolników szefowa Komisji zmieniła zdanie. Komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski napisał na portalu X, że to dobra wiadomość dla rolników. - To oznacza koniec propozycji powodującej podziały i początek bardziej konstruktywnego procesu: pracy z rolnikami nad sprawiedliwymi, praktycznymi i realistycznymi rozwiązaniami. Zawsze twierdziłem, jest to najlepsze podejście do ochrony upraw i promowania zrównoważonego bezpieczeństwa żywnościowego - czytamy we wpisie unijnego komisarza.
Polscy rolnicy nasilili w tym tygodniu protesty w całym kraju, w ponad 200 miejscach, protestujący zorganizowali blokady. Rolnicy domagają się ograniczenia importu ukraińskich towarów do Polski oraz odejścia od części zapowiedzianych przez instytucje unijne zmian w rolnictwie związanych z Zielonym Ładem. Propozycja ograniczenia pestycydów była jednym z projektów krytykowanych przez centrale rolnicze. Protesty rolnicze miały miejsce również w wielu krajach europejskich, między innymi w Niemczech, we Francji, w Czechach czy Bułgarii.