3 stycznia 2024 roku Wojciech Kałuża został odwołany ze stanowiska zastępcy prezesa zarządu do spraw rozwoju w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, które objął w 2022 roku. Wciąż jednak pobiera sporo pieniędzy z kasy spółki, którą otrzymuje w ramach odprawy w wysokości trzech pensji. Wirtualna Polska ustaliła, że członek zarządu w JSW zarabia 52,8 tys. zł. Ponadto Kałuża ma otrzymywać rekompensatę za zakaz konkurencji, który obowiązuje go przez pół roku. Z tego tytułu należy mu się połowa wynagrodzenia, czyli przeszło 26 tys. zł miesięcznie.
Dokładne zarobki Kałuży za ubiegły rok nie są znane, ponieważ JSW nie udostępniło jeszcze sprawozdania z rok obrotowy 2023 rok. To natomiast o tyle istotne, że jego pensja składa się z wynagrodzenia podstawowego oraz dodatków, które uzależnione są od wyników. Jeśli jednak jego zarobki zrównają się z zarobami kolegów z pracy oraz poprzedników, to Kałuża w ciągu roku w JSW mógł zarobić nawet milion złotych. W roku obrotowym 2022 roku inni wiceprezesi zarobili 600 tys. zł podstawy (która wówczas była niższa o 2,8 tys. zł miesięcznie w porównaniu z marcem 2023 r.) oraz 320 tys. zł wynagrodzenia zmiennego.
WP zauważa, że o przyszłości Kałuży krążą różne plotki. Jedna z nich zakłada wyjazd i pracę za południową granicą Polski. Portal nieoficjalnie jednak ustalił, że PiS może wystawić go w tegorocznych wyborach samorządowych. Kałuża miałby startować ze swojego rodzinnego okręgu, gdzie ma otrzymać na listach "jedynkę". "Z Wojciechem Kałużą udało się nam zamienić kilka słów. Pytanie o swoje plany na przyszłość obrócił jednak w żart. Stwierdził, że w najbliższych planach ma wyjście z psem na spacer. Obiecał, że rozważy prośbę o wywiad. Niestety, później telefonów już nie odbierał, a na SMS-y nie odpisał" - czytamy w WP.
Wojciech Kałuża był wicemarszałkiem woj. śląskiego w latach 2018-2022. Sprawował nadzór nad departamentami rozwoju i transformacji regionu, gospodarki i współpracy międzynarodowej, a także turystyki oraz sportu. W 2018 r. został liderem okręgowej listy Koalicji Obywatelskiej do sejmiku śląskiego i zdobył mandat. Jednak już na pierwszej radzie sejmiku nowej kadencji niespodziewanie zawarł porozumienie z PiS i przekazał partii władzę w regionie.
Pod koniec listopada 2022 roku Kałuża złożył rezygnację ze stanowiska wicemarszałka, gdy władzę w sejmiku przejęła Platforma Obywatelska. "Radny Kałuża złożył rezygnację z funkcji wicemarszałka województwa śląskiego. Symbolem zdrady pozostanie na zawsze" - napisał wówczas Borys Budka, przewodniczący klubu KO.