O możliwości popełnienia przestępstwa w związku z promocją alkoholu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował Prokuraturę Rejonową Warszawa - Mokotów. UOKiK od kilku dni analizował informacje dotyczące sprzedaży alkoholu w największych dyskontach.
"Ze wstępnej analizy wynika, że zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, promocja alkoholu w przyjętej przez te sieci formie może stanowić zakazaną prawnie promocję napojów alkoholowych. Oznacza to, że tematyka reklamy oraz promocji alkoholi powinna zainteresować organy ścigania" - poinformował redakcję next.gazeta.pl Urząd. Zasugerował, że sprawa może także wymagać interwencji Krajowej Administracji Skarbowej.
W ostatnich dniach w sklepach Lidla, Biedronki i Kaufland można było kupić pół litra wódki za około 10 złotych. Sieci konkurowały o to, żeby jak najlepiej wypaść m.in. w koszyku cenowym "Faktu" i skusić klientów niższymi cenami. I tak w Biedronce za 0,5 l wódki Parkowej trzeba było zapłacić 8,99 zł, a w Lidlu za taką samą butelkę Polnej 9,99 zł.
Gazeta.pl dowiedziała się również, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na bieżąco analizuje informacje o promocjach w sieciach handlowych, które pojawiają się ostatnio w mediach.
"Istotne jest, by konsument miał czytelną informację o cenie produktu, cena nie może wprowadzać w błąd" - przekazał nam UOKiK. W związku z czym nie wykluczono podjęcia działań w sprawie prezentacji cen m.in. w sklepach dyskontów.
Lidl, który wyjaśnia, że "cena produktu podyktowana była warunkami rynkowymi i obowiązywała wyłącznie krótkoterminowo". "Sieć Lidl Polska od początku istnienia, czyli od 2002 roku, działa zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa. Wszyscy pracownicy naszych sklepów przechodzą szczegółowe szkolenia, w trakcie których zapoznają się m.in. z kwestią sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim oraz nietrzeźwym. Jako jeden z nielicznych podmiotów na rynku sieć Lidl Polska ogranicza możliwość sprzedaży piwa bezalkoholowego osobom nieletnim" - tłumaczy dalej Lidl. Sieć zapewniała, że jest firmą społecznie odpowiedzialną i koncentruje się na sześciu obszarach: promocja zdrowia, zaangażowanie w dialog, uczciwe działanie, ochrona zasobów i klimatu oraz poszanowanie bioróżnorodności.
Z kolei Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji, sieci sklepów Biedronka wyjaśniał, że firma robi wszystko, żeby oferować produkty w jak najniższych cenach. - W dużej mierze dzięki aktywnej polityce promocyjnej sieci Biedronka, polski rynek handlu detalicznego należy do najbardziej konkurencyjnych w Europie. Ta konkurencyjność przekłada się również na ceny takich produktów, jak np. wódka, przy czym aktualna cena tego produktu marki Parkowa to 14,99 zł za 0,5 litra - mówi nam,
- Podkreślamy, że nie odpowiadamy za dobór produktów do jednego z popularnych na rynku koszyków cenowych, którego organizator prezentuje również cenę wódki, podnosząc tym samym poziom konkurencji na rynku. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że implementacja ogólnoeuropejskiej dyrektywy Omnibus wpływa na wygląd etykiet cenowych wśród tych podmiotów, które stosują politykę częstych promocji. Na naszych cenówkach zawsze prezentujemy również cenę za jedną sztukę, a ponadto umożliwiamy klientom weryfikację cen na wiele sposobów - poza instalowaniem w każdej placówce skanerów cen oraz wprowadzeniu tej możliwości w aplikacji mobilnej prowadzimy również testy nowych rozwiązań, takich jak na przykład elektroniczne listwy cenowe - odpiera kolejne zarzuty Mierzwa.
Natomiast Kaufland poinformował nas, że: "działa w oparciu o obowiązujące przepisy prawa oraz w sposób odpowiedzialny podchodzi do sprzedaży produktów objętych akcyzą, przestrzegając wszystkich wymaganych procedur. Do obniżenia ceny wspomnianego produktu w marketach sieci doszło na skutek błędu, a po jego wykryciu niezwłocznie przywróciono standardową cenę, która obecnie wynosi 23,99 zł".