Daniel Obajtek zabrał głos ws. "Vampiryny". "Mieszanina kłamstw i półprawd"

Daniel Obajtek był na celowniku służb, które inwigilowały byłego szefa Orlenu - donosi Onet. Miałoby chodzić o specjalną operację CBA pod kryptonimem "Vampiryna". Sam zainteresowany skomentował już sensacyjne informacje.
Daniel Obajtek
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Dziennikarz Onetu Jacek Harłukowicz opisał kulisy tajnej operacji CBA pod kryptonimem "Vampiryna", która miała być wymierzona w Daniela Obajtka. Portal dotarł do dokumentu pt. "Analiza materiałów operacyjnych zgromadzonych w ramach SOR o kryptonimie »Vampiryna« nr rej. 15/19/WA". Do sprawy w krótkim komentarzu odniósł się już były prezes Orlenu

Zobacz wideo Kiedy lista osób inwigilowanych Pegasusem? - Donald Tusk odpowiada

Daniel Obajtek: To mieszanina kłamstw i półprawd

"To, co opublikował @JHarlukowicz i @onetpl to mieszanina kłamstw i półprawd. Analiza, na podstawie której powstał artykuł, nie jest dokumentem prawdziwym. Trudno więc w jakikolwiek sposób odnieść się do jego treści" - napisał były prezes Orlenu na platformie X.

Cztery lata temu Ernest Bejda, ówczesny szef CBA, miał zdaniem Onetu złożyć w sądzie cztery wnioski o zgodę na kontrolę operacyjną telefonów jednego z najbliższych współpracowników Daniela Obajtka, Adama Buraka. Wszystkie wnioski dotyczyły możliwości korupcji byłego już członka zarządu Orlenu ds. marketingu i komunikacji, który toczył regularne rozmowy z prezesem płockiego koncernu. Agenci CBA dzięki podsłuchom mieli dowiedzieć się m.in. o podejrzanych interesach spółki z handlarzem bronią - tym samym, od którego kupiono respiratory w czasie pandemii. Agenci podejrzewali "popełnienie przestępstwa niegospodarności, nadużycia zaufania oraz działania na szkodę spółki" przez byłe władze Orlenu. Chodziło o kwesitę zakupu w Chinach przez płocki koncern maseczek ochronnych "za pośrednictwem spółki E&K Sp. z o.o.". Koncern wyczarterował Boeinga 767 od LOT-u, aby poleciał do Chin po odbiór maseczek. Jednak maseczki na terenie Chin nie zostały przygotowane w terminie. Samolot wrócił więc do Polski bez towaru. Ta podróż kosztowała od 500 tysięcy do miliona dolarów - wskazuje Onet.

Konwój tirów z maseczkami i środków dezynfekujących do papieża

W sprawie pojawia się także konwój środków dezynfekujących i maseczek ochronnych do Watykanu. W 2020 r., w szczycie pandemii koronawirusa, Orlen wysłał do władz Watykanu kilka tirów ze środkami ochrony, których łączny koszt agenci CBA oszacowali na prawie 3,5 miliona złotych. Wszystko miało być  uzgodnione z prezydentem Andrzejem Dudą, a Daniel Obajtek dzięki temu transportowi miał się promować w mediach i oczekiwać podziękowań od Pałacu Prezydenckiego i Stolicy Apostolskiej. Agenci CBA mieli stwierdzić, że zebrany materiał był wystarczający do powiadomienia prokuratury i rozpoczęcia sprawy karnej. Chodziło np. o zarzut działania na szkodę spółki poprzez zakupy u handlarza bronią oraz nieprawidłowości podczas wywozu środków ochronnych do Watykanu. Departament Operacyjno-Śledczy CBA jednak dwukrotnie odrzucił wnioski swoich agentów. 

Więcej o: