Wiele tureckich banków nie realizuje płatności z Rosji. Ma to związek z sankcjami, jakie Stany Zjednoczone nakładają na podmioty współpracujące z rosyjskimi instytucjami. Lider Partii Ojczyzny Dogu Perincek powiedział, że ta sytuacja może doprowadzić do poważnych problemów gospodarczych w Turcji.
Dogu Perincek powiedział 1 marca w rozmowie z agencją RIA Novosti, że Stany Zjednoczone wywierają na Turcję silną presję, aby zaprzestała handlu z Rosją. - Tureckim firmom zajmującym się handlem z Rosją grozi umieszczenie na "czarnej liście" USA. Sankcje poważnie szkodzą naszemu eksportowi i tureckiej gospodarce - powiedział Perincek.
Lider Partii Ojczyzny zwrócił szczególną uwagę na trudną sytuację ważnego dla Turcji sektora inżynieryjnego. Jak zauważył Perincek, Rosja jest istotnym partnerem Turcji w tej branży, "jednak pod presją sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych turecki eksport gwałtownie spada".
Tureckie banki na masową skalę odmawiają przyjmowania przekazów pieniężnych z Rosji od początku tego roku. Dogu Perincek uważa, że ograniczenia dotyczące przelewów płatniczych z Rosji do Turcji mogą poważnie zaszkodzić instytucjom finansowym i eksporterom. Jego zdaniem Turcji grozi niedobór obcej waluty. - Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, zagrożenie będzie się nadal zwiększać - stwierdził lider Partii Ojczyzny.