Proces dotyczący fałszywych zwolnień lekarskich dla łódzkich prawników rozpoczął się w 2019 roku. Oskarżonych zostało łącznie 45 osób, w tym 30 adwokatów. 1 marca Sąd Rejonowy w Gostyninie ogłosił wyrok w tej sprawie.
Jak poinformował "Dziennik Łódzki", sąd uniewinnił część oskarżonych, a niektóre sprawy zostały umorzone. Kilku prawników otrzymało kary pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny i okresowe zakazy uprawiania zawodu. Spośród adwokatów najwyższą karę dostał Eugeniusz Z., którego skazano na rok więzienia w zawieszeniu na 12 miesięcy, 10 tysięcy złotych grzywny i pięcioletni zakaz uprawiania zawodu. Innym skazanym jest Paweł K., adwokat od "trumny na kółkach".
Według śledczych Paweł K. jest sprawcą wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. "Dziennik Łódzki" przypomniał, że proces w sprawie wypadku toczy się w Olsztynie, zaś w Gostyninie został skazany na trzy miesiące więzienia w zawieszeni na rok, pięć tysięcy złotych grzywny i roczny zakaz uprawiania zawodu.
Proces, który toczył się przed Sądem Rejonowym w Gostyninie, miał związek ze sprawą lekarki sądowej Beaty J. Zdaniem prokuratury kobieta wystawiała fałszywe zwolnienia lekarskie uczestnikom procesów, dzięki czemu mogli oni przedłużać czas trwania postępowań. W lipcu 2023 roku Beata J. została nieprawomocnie skazana na 1,5 roku więzienia. Niedługo potem znaleziono ciało kobiety. Śledczy ustalili, że lekarka popełniła samobójstwo.
Mecenas Bartosz Tiutiunik, który bronił kilkunastu oskarżonych adwokatów z Łodzi, odniósł się do wyroku w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". - Można powiedzieć, że wbrew temu, co twierdzono na początku sprawy, nie mieliśmy do czynienia z żadną aferą, w ramach której łódzcy adwokaci mieli rzekomo nakłaniać lekarza sądowego do wystawiania fałszywych zaświadczeń - powiedział mec. Tiutiunik.
Bartosz Tiutiunik zauważył, że prokuratura nie zdołała obronić większości tez z aktu oskarżenia, a jedynie kilku adwokatów otrzymało wyroki skazujące. - Patrząc na finał tej sprawy, choć oczywiście nieprawomocny, mam taką refleksję, że "góra urodziła mysz" - stwierdził Tiutiunik.