Polska podpisała umowę na dostawę granatników Carl-Gustaf M4 ze Szwecji dla Sił Zbrojnych RP. Symbolicznie parafował ją wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef szwedzkiego resortu obrony Pal Jonson.
Podczas konferencji prasowej obu ministrów poruszono temat balonu meteorologicznego, który spadł w okolicach miejscowości Miłakowo.
- Z informacji, które otrzymałem, wynika, że był to najprawdopodobniej balon meteorologiczny - potwierdził zidentyfikowanie tego obiektu wicepremier. - Policja i służby są zaangażowane w wyjaśnienie. (...) Takie przypadki mają miejsce, ale z największą starannością podchodzimy do każdej takiej sytuacji. Wydaje się, że tutaj adresatem tych pytań powinny być służby cywilne, nie wojskowe. Ale oczywiście wszystkie służby i środki będą służyć temu, żeby zabezpieczyć i wyjaśnić jaki obiekt spadł i jakie były tego przyczyny - tłumaczył, cytowany przez Wirtualne Media.
Minister obrony narodowej zapewniał, że wszystkie służby są zaangażowane w tę sprawę. Sierż. Paulina Śliwińska z zespołu prasowego Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie przekazała Gazeta.pl, że "działania policji skupiły się na zabezpieczeniu terenu do czasu przyjazdu wojska". Balon został już zabezpieczony i poddany badaniom. Na ten moment policja nie podaje informacji, skąd przyleciał obiekt oraz jakiego jest pochodzenia. Nie wiadomo także, czy wyrządził jakiekolwiek szkody.