Kosiniak-Kamysz zabrał głos w sprawie balonu pod Miłakowem

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że w okolicach miejscowości Miłakowo (woj. warmińsko-mazurskie) prawdopodobnie spadł balon metrologiczny. Polityk zapewniał, że takie sytuacje się zdarzają, ale i tak wszystkie służby państwowe działają w związku z tą sprawą.
Władysław Kosiniak-Kamysz
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Polska podpisała umowę na dostawę granatników Carl-Gustaf M4 ze Szwecji dla Sił Zbrojnych RP. Symbolicznie parafował ją wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef szwedzkiego resortu obrony Pal Jonson.

Podczas konferencji prasowej obu ministrów poruszono temat balonu meteorologicznego, który spadł w okolicach miejscowości Miłakowo.  

Zobacz wideo Paweł Kowal: Na bezpieczeństwo będziemy wydawać jeszcze więcej pieniędzy

Władysław Kosiniak-Kamysz uspokaja. "Takie przypadki mają miejsce"

- Z informacji, które otrzymałem, wynika, że był to najprawdopodobniej balon meteorologiczny - potwierdził zidentyfikowanie tego obiektu wicepremier. - Policja i służby są zaangażowane w wyjaśnienie. (...) Takie przypadki mają miejsce, ale z największą starannością podchodzimy do każdej takiej sytuacji. Wydaje się, że tutaj adresatem tych pytań powinny być służby cywilne, nie wojskowe. Ale oczywiście wszystkie służby i środki będą służyć temu, żeby zabezpieczyć i wyjaśnić jaki obiekt spadł i jakie były tego przyczyny - tłumaczył, cytowany przez Wirtualne Media.

Balon meteorologiczny spadł w warmińsko-mazurskim

Minister obrony narodowej zapewniał, że wszystkie służby są zaangażowane w tę sprawę. Sierż. Paulina Śliwińska z zespołu prasowego Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie przekazała Gazeta.pl, że "działania policji skupiły się na zabezpieczeniu terenu do czasu przyjazdu wojska". Balon został już zabezpieczony i poddany badaniom. Na ten moment policja nie podaje informacji, skąd przyleciał obiekt oraz jakiego jest pochodzenia. Nie wiadomo także, czy wyrządził jakiekolwiek szkody. 

Więcej o: