Producenci alarmują: Polski burak cukrowy zagrożony przez Zielony Ład

Przez założenia związane z unijnym Zielonym Ładem od dłuższego czasu trwają protesty rolników w Polsce. Okazuje się, że program UE może dać się także mocno we znaki producentom buraków cukrowych, którzy liczą zmianę przepisów.
Buraki cukrowe (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Roman Jocher / Agencja Wyborcza.pl

Producenci cukru zwracają uwagę na potrzebę zastanowienia się nad drogą dojścia do celów Zielonego Ładu, ale w taki sposób, by nie uderzać w uprawy buraka cukrowego. - Drastyczne ograniczanie środków ochrony roślin czy też nawozów nie pozwoli na dalszą uprawę buraka cukrowego - podkreśla Michał Gawryszczak, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce w rozmowie z serwisem newseria.pl

Zobacz wideo Przełom w sprawie rolników? Tusk: Nadmierne wymogi Zielonego Ładu powinny zostać zawieszone

Rolnicy chcą, by Zielony Ład trafił do kosza

Przypomnijmy, że polscy rolnicy czekają na decyzję w sprawie Zielonego Ładu i zmianę jego założeń. Domagają się m.in. złagodzenia zasad ugorowania i stosowania pestycydów. W sobotę z rolnikami ma się spotkać premier Donald Tusk. Zapowiedział, że będzie miał "coś poważnego do zakomunikowania, jeśli chodzi o Zielony Ład".  Założenia Zielonego Ładu po raz pierwszy przedstawiono pod koniec 2019 roku. Komisja Europejska opisała w nim 10 priorytetów. Przewidują one przegląd wszystkich przepisów, który uwzględni możliwy wpływ na klimat. W komunikacie znalazły się zapisy dotyczące m.in. rolnictwa, różnorodności biologicznej, czy stworzenia gospodarki o obiegu zamkniętym.  

Zielony Ład stawia przed producentami cukru wyzwania, takie jak dla innych branż rolniczych, czyli Europa musi się stać do 2050 roku neutralna klimatycznie. Przy czym w przypadku naszym, jak i innych rolników, innych branż spożywczych w grę wchodzi też strategia "Od pola do stołu", która zakłada, że do 2050 roku będziemy musieli zredukować wszystkie środki ochrony roślin o 50 proc., nawozy o 20 proc., a co najmniej połowa upraw będzie musiała być ekologiczna

- mówi Michał Gawryszczak. 

Koncerny cukrowe będą ograniczać emisję gazów cieplarnianych

Gawryszczak dodaje, że nie wiadomo, czy protesty rolników ws. Zielonego Ładu będą miały jakiś wpływ na Komisję Europejską, ale ma nadzieję, że środki "dojścia do celu" zostaną w jakikolwiek sposób zweryfikowane. - Może to nie będzie 50 proc. redukcji środków ochrony roślin, ale może na przykład 25 proc. - mówi Gawryszczak. Podkreśla przy tym, że każdy środek ochrony roślin przekłada się bezpośrednio na plony. Przy tych samych nakładach finansowych oraz przy tych samych nakładach pracy plony rolników są coraz mniejsze, więc w pewnym momencie ta uprawa roślin przestaje być opłacalna. Z tego powodu rolnik albo przechodzi na inne uprawy, albo rezygnuje w ogóle z uprawy jakichkolwiek roślin. 

Koncerny cukrowe w Unii Europejskiej oraz w Polsce do końca tej dekady będą się starały ograniczyć emisję wymienionych gazów cieplarnianych o około 30 proc. W ocenie Związku Producentów Cukru w Polsce branża potrzebuje głównie ułatwień administracyjnych lub odpowiedniej legislacji. Chodzi o to, by pozwoliła ona na łatwe i niezakłócone inwestowanie w rozwiązania, chociażby biogazowe. - Staramy się uniezależniać od zewnętrznych źródeł energii, staramy się redukować zużycie paliw kopalnianych, więc większość producentów cukru stawia w obecnym momencie na produkcję biogazu z wysłodków buraczanych. A żeby taka produkcja energii mogła powstać, potrzebne są odpowiednie regulacje i procedury administracyjne w naszym kraju - wskazuje Michał Gawryszczak.  Związek Producentów Cukru w Polsce podaje, że w kampanii 2023-2024 r. w naszym kraju wyprodukowano 2 341 375 ton cukru. To aż o 30 proc. więcej niż rekordowy wynik z lat 2017-2018. Plony w ostatniej kampanii sięgnęły 63,86 ton z hektara, co jest najlepszym wynikiem w ostatnim sześcioleciu. 

Więcej o: