Gigant paliwowy Saudów z potężnym spadkiem zysku. Ale sowite dywidendy będą

Zyski Saudi Aramco spadły o 25 proc., ale kwota na dywidendy wzrosła o 30 proc. - To był rok, w którym popyt na ropę na świecie osiągnął rekordowy poziom - komentował Amin Nasser, dyrektor generalny saudyjskiego giganta, który ma udziały w Rafinerii Gdańskiej.
Pole naftowe Saudi Aramco
Fot. REUTERS/Hamad I Mohammed

Saudi Aramco, największa na świecie spółka naftowa, opublikowała wyniki za 2023 rok. Z raportu wynika, że saudyjski gigant zanotował spadek zysku na poziomie 25 proc., do 121,3 mld dolarów (w 2022 r. było to 161,1 mld dol.). Jednocześnie spółka podjęła decyzję o zwiększeniu dywidendy.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: 1,2 mln to sensowny limit wakacji kredytowych

Saudyjski gigant pokazał wyniki. Niższe zyski, wyższa dywidenda

Saudi Aramco zwiększył kwotę przeznaczoną na dywidendę za czwarty kwartał 2023 r. o 4 proc., czyli 20,3 mld dolarów. Z kolei dywidenda uzależniona od wyników wzrośnie o 9 proc., do kwoty 10,8 mld dolarów. To oznacza, że rząd Arabii Saudyjskiej oraz udziałowcy spółki naftowej otrzymają ponad 31 mld dolarów. Dywidendy wypłacone łącznie za 2023 r. wyniosły 97,8 mld dolarów. To wzrost o 30 proc. w porównaniu do 2022 r.

W komunikacie saudyjska spółka wyjaśnia, że spadek zysku to efekt niższych cen i niższego wolumenu sprzedaży oraz zmniejszonych marż rafineryjnych. - To był rok, w którym popyt na ropę na świecie osiągnął rekordowy poziom pomimo trudności gospodarczych, presji inflacyjnej i niepewnej sytuacji geopolitycznej. Spodziewamy się, że globalny rynek ropy naftowej pozostanie w dobrej kondycji - mówił w niedzielę podczas konferencji prasowej Amin Nasser, dyrektor generalny Saudi Aramco, cytowany przez CNBC.

Wysokie dywidendy mają kluczowe znaczenie dla państwa. "Wypłata pozostaje najważniejszym źródłem dochodów państwa saudyjskiego, które jest właścicielem 82 proc. Aramco i kontroluje kolejne 16 proc. za pośrednictwem państwowego funduszu majątkowego. Książę koronny Mohammed bin Salman chce wykorzystać zyski ze sprzedaży ropy na finansowanie ambitnego programu modernizacji królestwa i dywersyfikacji gospodarki" - zauważa "Financial Times".

Najwyższa Izba Kontroli o Saudi Aramco, Orlenie i Rafinerii Gdańskiej

Saudi Aramco to właściciel części Rafinerii Gdańskiej. Spółka Orlen w ramach fuzji z Lotosem sprzedała 30 proc. udziałów w rafinerii saudyjskiej spółce. Sprzedaż była warunkiem fuzji, stawianym przez Komisję Europejską. Ta z kolei zatwierdziła firmę Saudi Aramco jako nabywcę.

Według Najwyższej Izby Kontroli zbycie udziałów Rafinerii Gdańskiej na rzecz Saudi Aramco nastąpiło poniżej wartości wyceny o około 3,5 mld zł. Saudyjska spółka miała również uzyskać bardzo mocną pozycję w Rafinerii Gdańskiej, w tym prawo weta wobec kluczowych decyzji strategicznych w zakresie zarządzania spółką.

Według NIK fuzja Orlenu z Lotosem odbyła się bez właściwej kontroli ministra aktywów państwowych. Tymczasem Orlen zapewniał w lutym, że kontrolerzy NIK posłużyli się błędnymi danymi i metodologią. Stwierdzono, że spółka nie straciła 5 mld złotych, a zyskała na transakcji 9 mld zł. Fuzję Orlenu i Lotosu bada prokuratura w Płocku.

Więcej o: