22 marca minęło 100 dni rządów Donalda Tuska. Program Koalicji Obywatelskiej zakładał, że do tego momentu zostanie zrealizowane 100 konkretów. Koalicja Obywatelska obiecywała podniesienie kwoty funduszu alimentacyjnego z 500 do 1000 zł. I jak powiedziała w TVN24 wiceministerka rodziny Aleksandra Gajewska, trwają pracę nad zmianami w tym zakresie - podaje "Fakt".
- Chcemy, by kwota świadczenia została podniesiona do 1000 zł - poinformowała Aleksandra Gajewska i dodała, że ta zmiana wciąż leży na stole. Na jej wdrożenie będzie trzeba jednak poczekać, bo wedle słów ministerki obecnie nie zabezpieczono na ten cel pieniędzy w budżecie. Reforma Funduszu Alimentacyjnego miałaby przebiegać w dwóch etapach. Najpierw w górę poszłoby samo świadczenie, a następnie próg uprawniający do skorzystania z funduszu. - Każde wzruszenie progu to setki milionów złotych - wyjaśnia wiceminister Gajewska, cytowana przez "Fakt".
Środki z funduszu Aaimentacyjnego przysługują rodzicom samotnie wychowującym dzieci, jeśli drugi rodzic nie płaci zasądzonych alimentów, a egzekucja komornicza nie przynosi skutku. Wówczas pieniądze w wysokości alimentów, ale nie więcej niż 500 zł, wypłaca państwo. Reforma ma podnieść tę kwotę do 1000 zł. Drugi jej element to podwyższenie progu dochodowego na osobę w rodzinie uprawniającego do świadczenia. Obecnie granica wynosi 1209 zł, powyżej których obowiązuje zasada złotówka za złotówkę (świadczenie jest pomniejszane o kwotę powyżej progu).
Z danych za 2022 rok wynika, że 600 tys. ludzi nie płaci na alimenty, na które czeka około miliona dzieci. "Statystyki Krajowej Rady Komorniczej mówią, że aktualnie jest ponad 607 tys. czynnych postępowań alimentacyjnych, z czego ponad 368 tys. egzekucji to te, w których wierzycielem jest fundusz alimentacyjny. Reszta - 40 proc. - to sprawy zgłaszane przez matki, które nie dostają alimentów od ojców, ale nie kwalifikują się do funduszu" - mówił dla "Rzeczpospolitej" w marcu 2023 roku mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.