Ogłoszone w czwartek 21 marca zmiany dotyczą przedsiębiorców rozliczających PIT w jednej z czterech form: skali podatkowej, 19-procentowym podatkiem liniowym, ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych lub przez kartę podatkową. W myśl nowych przepisów przedsiębiorcy na skali podatkowej mieliby płacić składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia.
- Narzekają wszyscy: ci, którzy nie są przedsiębiorcami, mówią, że przedsiębiorcy będą płacić mniej i że to niesprawiedliwe, ale narzekają też przedsiębiorcy, którzy mówią: miał być powrót do odliczania sprzed Polskiego Ładu, a nie ma - mówiła w piątek 22 marca na antenie Polskiego Radia Izabela Leszczyna. Po czym dodała, że skoro "wszyscy narzekają", to oznacza, że udało się "znaleźć kompromis".
Leszczyna podkreśliła, że nowe zasady zapewnią zarówno finansowanie resortowi zdrowia, jak i obniżą daniny nakładane na przedsiębiorców, co przyczyni się do wzrostu dochodów podatkowych. - Im niższe daniny nakładane na przedsiębiorców, tym lepszy rozwój gospodarczy, tym większe wpływy do budżetu i tym więcej można do systemu ochrony zdrowia dołożyć, żeby ta jakość była coraz lepsza - mówiła Izabela Leszczyna.
Według szacunków Ministerstwa Finansów w warunkach z tego roku taka składka wyniosłaby 286 złotych i 33 grosze zamiast 381 złotych i 78 groszy obecnie. W przyszłym roku składka wyniesie 310 złotych. Zniesiona ma być również składka od zbywalnych środków trwałych.