Kwota wypłacona w tym roku przez Europejski Bank Inwestycyjny ma być zbliżona do tej, którą Polska otrzymała w 2023 roku. - Poziom finansowania dla polskich projektów zależeć będzie wyłącznie od zapotrzebowania na środki EBI ze strony polskich promotorów oraz poziomu przygotowania i dojrzałości zgłoszonych do oceny projektów - wyjaśniła wiceprezeska Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) odpowiedzialna za działalność Banku w Polsce Teresa Czerwińska w rozmowie z isbnews.pl.
Wiceprezeska EBI poruszyła także kwestię ewentualnego finansowania potrzeb Polski w zakresie obronności. - Potencjalne rozszerzenie kryteriów finansowania projektów przez EBI o potrzeby z zakresu obronności, jeżeli taka decyzja zostałaby podjęta, będzie wymagało przeprowadzenia analiz konsekwencji takiej decyzji dla bazy kapitałowej EBI - mówiła. Czerwińska wskazała, że taki krok powinien być dokładnie przeanalizowany pod kątem ewentualnego wzrostu kosztu finansowania.
Wydatki na sprzęt wojskowy czy amunicję są bowiem obecnie wyłączone z finansowania przez Europejski Bank Inwestycyjny. EBI przekazuje natomiast nisko oprocentowane kredyty na projekty podwójnego zastosowania, czyli do celów cywilnych i wojskowych. Zmian w tym zakresie domaga się nie tylko Polska.
W połowie marca 14 krajów, w tym Polska, apelowały w sprawie finansowania projektów obronnych z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Jak informuje korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, przywódcy wysłali w tej sprawie list do prezeski EBI, przewodniczącego Rady Europejskiej i premiera Belgii, kierującej pracami Unii Europejskiej. Oprócz szefa polskiego rządu Donalda Tuska podpisy pod dokumentem złożyli premierzy Łotwy i Estonii, Czech, Bułgarii, Danii, Finlandii, Holandii, Szwecji i Włoch, oraz prezydenci Francji, Litwy i Rumunii, a także kanclerz Niemiec. "Musimy zbadać różne możliwości, które umożliwiłyby EBI inwestować w działania związane z obronnością wykraczające poza istniejące projekty" - napisało w liście czternastu przywódców.
Szefowie państw i rządów podkreślili, że sprawa jest pilna, bo Unia Europejska musi zapewniać Ukrainie wsparcie wojskowe tak długo, jak to konieczne, a także zwiększyć swoje możliwości w zakresie bezpieczeństwa i obrony. Politycy wskazali też, że możliwość finansowania przez EBI projektów obronnych pomogłaby przyciągnąć prywatnych inwestorów.