"Zgodnie z prawem rozpoczęliśmy proces zwolnień grupowych, a firma w negocjacjach ze związkami zawodowymi zaproponowała już pakiet odprawowy wykraczający poza standardowe odprawy i ustawowe wymagania" - przekazało biuro prasowe Levi Strauss & Co. redakcji tvn24.pl. Zakład w Płocku ma zakończyć produkcję do połowy czerwca 2024 roku.
Firma podkreśla, że tej decyzji nie podjęła pochopnie i analizowała też inne rozwiązania. "Wzięliśmy pod uwagę stale rosnące koszty produkcji, a także coraz trudniejszy rynek pracy w Polsce, który stanowi poważne wyzwanie dla zatrudniania wykwalifikowanych pracowników i utrzymania zakładu w pełnej wydajności" - przekazała.
Levi Strauss & Co. wskazuje na szybko zmieniający się krajobraz operacyjny i ewoluujące potrzeby rynku. Firma pracuje nad zmianami w całym łańcuchu dostaw, aby "zapewnić elastyczność, zarządzać kosztami i wspierać długoterminowe cele strategiczne, co w tym przypadku oznacza poszukiwanie bardziej pionowego modelu działania".
Wiąże się to z przeniesieniem w jedno miejsce wszystkich etapów produkcji, takich jak krojenie, szycie i procesy wykończeniowe, by nie było konieczności importowania materiałów do produkcji z innych lokalizacji lub krajów, jak to miało miejsce w Płocku
- tłumaczy biuro prasowe firmy.
Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski w poniedziałek 8 kwietnia zorganizował spotkanie z pracownikami wspomnianej fabryki. Obecni byli również przedstawiciele władz zakładu i związków zawodowych. "Decyzja właściciela o zamknięciu fabryki Levis`a w Płocku będzie mieć wpływ na dalsze życie ponad 650 rodzin. Podczas spotkania w ratuszu poinformowałem pracownice i pracowników, że podejmuję i będę podejmował różnorodne działania, aby pomóc im w kwestii ich przyszłości zawodowej i sytuacji bytowej" - przekazał na Facebooku.
Prezydent Nowakowski wskazał, że teren, na którym działa firma Levi Strauss & Co., należy do samorządu Płocka. "Będziemy szukać nowego inwestora i mogę powiedzieć, że już mieliśmy pytania od przedsiębiorców. Będę też rozmawiał z ministrami, m.in. z ministrem aktywów państwowych, czy Agencją Rozwoju Przemysłu, w kwestii wsparcia nas w tym względzie" - zaznaczył.
"Sytuacja jest trudna, ale choć nie jesteśmy w stanie zmienić decyzji właściciela, to nie jesteśmy bezradni. Jako samorząd będziemy działać i korzystać z każdej możliwości, które będą miały dobry wpływ na los mieszkańców" - zapewnił prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.