Zaskakujący efekt "babciowego". Gospodarka może na tym skorzystać. "Dodatkowe 5 proc. PKB"

Organizacje Pracodawcy RP i Lewiatan oceniają, że "babciowe" przyniesie korzyści polskiej gospodarce. Nowy program skupia się na aktywizacji zawodowej i może objąć miliony Polaków.
Premier Donald Tusk
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Główny ekonomista Pracodawców RP Kamil Sobolewski ocenia, że przyjęcie projektu ustawy o wspieraniu rodziców w aktywności zawodowej oraz w wychowaniu dziecka "Aktywny Rodzic" to działanie w dobrym kierunku. Ale jego zdaniem polityka na rzecz ułatwienia szerokim grupom społecznym powrotu na rynek pracy musi uwzględniać również inne rozwiązania.

Zobacz wideo Janina Petelczyc: Dlaczego osoba na minimalnej pensji ma płacić większe składki niż bogaty przedsiębiorca?

"Babciowe" pomoże polskiej gospodarce?  "Zyskałaby dodatkowe 5 proc. PKB"

- Pozytywnym elementem tego pomysłu jest zamiar aktywizacji zawodowej nie tylko mam, ale też babć, czy w ogóle opiekunów dzieci. Tu jednak pojawia się pytanie, czy "babciowe" będzie też "dziadkowym", bo to wcale nie wynika z projektu ustawy, a byłoby zaskakujące, gdyby dotyczyło tylko pań - mówił główny ekonomista Pracodawców RP Kamil Sobolewski w rozmowie z PAP.

Według Sobolewskiego wsparcie aktywizacji zawodowej powinno objąć również opiekunów seniorów oraz osoby niepełnosprawne i chore. - Gdyby udało się zaktywizować 20 proc. osób niepełnosprawnych i obłożnie chorych oraz 30 proc. opiekunów, wśród których jest spora grupa młodych emerytów, to moglibyśmy liczyć na 1,5 mln nowych pracowników, przy 14 mln, którzy obecnie pracują na etacie i 17 mln zatrudnionych w całej gospodarce. Nawet gdyby grupa zaktywizowanych podjęła pracę w skróconym o połowę wymiarze pracy, polska gospodarka zyskałaby dodatkowe 5 proc. PKB - oszacował Sobolewski.

Z kolei Nadia Kurtieva z Konfederacji Lewiatan wskazała, że w Polsce brakuje placówek opiekuńczych dla dzieci do lat 3., a 45 proc. gmin w Polsce nie dysponuje ani jednym miejscem opieki instytucjonalnej dla dzieci w tym wieku. - Dlatego możliwość wsparcia opieki nad dziećmi, które pozostają poza tym systemem opieki, przez dofinansowanie umowy z babcią korzystnie wpłynie na zwiększenie liczby osób aktywnych zawodowo i przyniesie korzyści gospodarce - oceniła Nadia Kurtieva w rozmowie z PAP.

Rząd przyjął "babciowe". Wyższe świadczenie dla szczególnie potrzebujących

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy wprowadzającej tzw. babciowe. Świadczenie ma być dostępne od 1 października 2024 r. Premier Donald Tusk powiedział, że program "Aktywny rodzic" ma pomóc w godzeniu obowiązków rodzicielskich z pracą zawodową. - Każde dziecko w Polsce do 35. miesiąca, czyli do czasu rozpoczęcia zajęć w przedszkolu, będzie mogło liczyć na pomoc państwa. Ludzie nie chcą mieć dzieci, bo nie będą mieli z kim go zostawić, nie mając pieniędzy na opiekę. Jeśli Sejm i prezydent nie zrobią nam kłopotów, to 1 października świadczenie powinno być dostępne w każdym polskim domu - mówił szef rządu podczas konferencji prasowej.

To, co jest takie ekscytujące w babciowym to, że jeśli mama po 18 tygodniach zdecyduje powrócić do pracy. Bo chce pracować, zarabiać, rozwijać się - to może pójść do pracy i państwo pomoże jej, aby mogła wykorzystać pieniądze na opiekę nad dzieckiem

- mówił Donald Tusk.

Premier dodał, że ojcowie w innej formie pomocy także będą otrzymywali wsparcie od państwa na żłobki, również do 1 500 złotych. - Każda mama i każdy tata jeśli pracują, płacą składki i podatki. Nawet jeśli mówilibyśmy o płacy minimalnej, to wpływy ze składek i podatków będą równoważyły w dużym stopniu nakłady wynikające z tej ustawy - wyjaśniał Tusk.

Z kolei ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała, że dla szczególnie potrzebujących świadczenie będzie wyższe. - Są grupy, które takiego wsparcia potrzebują szczególnie. To dzieci z niepełnosprawnościami. Dla nich przewidujemy zwiększenie tego świadczenia z kwoty 1 500 złotych do kwoty 1 900 złotych. Wynika to z konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów opieki, współpracy, troski nad dzieckiem - wyjaśniała.

Program "Aktywny rodzic" opiera się na trzech filarach. Pierwszy z nich dotyczy wsparcia dla tych, którzy chcą korzystać z opieki żłobkowej dla swojego dziecka - "aktywnie w żłobku". To świadczenie w wysokości 1 500 złotych. Zastąpi ono funkcjonujące obecnie dofinansowanie w wysokości do 400 złotych do opłaty za pobyt dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna.

Drugi filar "aktywni rodzice w pracy" to wsparcie finansowe w wysokości 1 500 złotych dla rodziców, którzy chcą zostawić dziecko pod opieką niani czy babci. Trzeci filar programu został nazwany "aktywnie w domu" i oznacza świadczenie wysokości 500 złotych dla rodziców, którzy zostaną z dzieckiem w domu. Program obejmie dzieci w wieku od 12. do 35. miesiąca życia, tj. w wieku po zakończeniu urlopu rodzicielskiego, a przed osiągnięciem przez dziecko wieku uprawniającego do korzystania z opieki przedszkolnej.

Więcej o: