"W ataku rakietowym przeprowadzonym 11 kwietnia, Rosja zniszczyła największą elektrociepłownię Kijowa" - podaje CNN. Trypilska Elektrownia Cieplna, zaopatrująca w energię Kijów oraz pobliskie regiony, została zupełnie zniszczona, a samo przedsiębiorstwo straciło 100 proc. swoich zasobów. - Skala zniszczeń jest niespotykana. Pieniądze nie są w stanie tego oszacować. To dla nas największe wyzwanie w historii - przekazali przedstawiciele państwowego koncernu Centrenerho.
Rosyjskie ataki uszkodziły bądź zniszczyły ponad 80 procent ukraińskich elektrociepłowni. Rosjanie jedynie w tym roku przeprowadzili już trzy zmasowane ostrzały tamtejszej infrastruktury energetycznej za pomocą rakiet i dronów. Zdaniem ekspertów systemowi energetycznemu kraju może grozić zapaść. Trypilska Elektrownia Cieplna była już ostatnią z działających tego typu elektrowni firmy Centrenerho. Zniszczone zostały także dwie elektrociepłownie koncernu DTEK, który jest właścicielem wszystkich pozostałych działających tego typu obiektów.
Agencja Reutera z kolei podała w piątek, że Rosjanie zaatakowali także elektrownię w Dnieprze. Mimo że Ukraińcy zdołali zniszczyć 16 z 17 wysłanych dronów, najeźdźcy użyli kierowanej rakiety Ch-59, która sięgnęła celu. Wybuchy wznieciły pożar, który ostatecznie został ugaszony.
Portal Ukraińska Prawda ocenia, że Rosjanie są w stanie za pomocą jeszcze kilku zmasowanych ataków powietrznych niemal całkowicie zniszczyć sieć ukraińskich elektrociepłowni. A te, podobnie jak również atakowane przez Rosjan hydroelektrownie, są kluczowe dla utrzymania balansu w ukraińskich sieciach przesyłowych. Tymczasem efektywność ukraińskiej obrony przeciwlotniczej bardzo spadła, najprawdopodobniej z powodu deficytu pocisków do zachodnich systemów obrony.